sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Gminy jeszcze poczekają na tańszy prąd

Dodano: 16 stycznia 2016, 12:46

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom pierwsze spółdzielcze biogazownie w województwie lubelskim w tym roku nie powstaną. Z inwestycją w Dębowcu i Horyszowie Polskim spółdzielnia Nasza Energia musi poczekać na zmiany w prawie o odnawialnych źródłach energii. A te wejdą w życie pół roku później niż planowano

Spółdzielnia Nasza Energia z Zamościa powstała w połowie 2014 r. z inicjatywy zamojskiej spółki Bio Power, Elektromontażu Lublin i czterech gmin z powiatu zamojskiego: Sitna, Skierbieszowa, Komarowa-Osady oraz Łabunie.

– Przewidywaliśmy, że dwie pierwsze biogazownie wybudujemy w latach 2015-2016. Docelowo w ciągu siedmiu kolejnych lat chcieliśmy stworzyć kilkanaście kolejnych, które zapewniłyby gminom samowystarczalność energetyczną – tłumaczy Arnold Rabiega, pełnomocnik zarządu Naszej Energii.

– Musieliśmy jednak wstrzymać się z inwestycją.
Wszystko dlatego, że w zeszłym tygodniu rząd zdecydował o przesunięciu o pół roku wejścia w życie ustawy o odnawialnych źródłach energii. Ma to nastąpić dopiero w lipcu. Nowe biogazownie nie mogą rozpocząć działalności w oparciu o istniejące już przepisy, a nowych jeszcze nie znają.

– W tej chwili biogazowniom tzw. zielony certyfikat wystawiał Urząd Regulacji Energetyki. Teraz przestaje on obowiązywać – tłumaczy Rabiega. – Jeśli ustawa wejdzie w życie, to jeszcze w 2016 r. ogłoszona zostanie aukcja na dostawę energii elektrycznej. Wszystkie firmy wytwarzające energię wezmą udział w aukcji, w której podadzą, jaką cenę będą chciały otrzymywać za wytworzoną energię w perspektywie kolejnych 15 lat. Wygrają ci, którzy zaoferują najlepsze warunki – wyjaśnia.

Nasza Energia nie ma wątpliwości, że aukcję wygra. Stworzone przez nią biogazownie o mocy ok. 0,5 MW będą produkowały dla pobliskich miejscowości energię tańszą, o co najmniej 15 proc. niż ta kupowana obecnie. Dokładna cena zależeć będzie od tego, ile taniego surowca uda się pozyskać.

– Możliwości mamy bardzo wiele. Wykorzystywać możemy zarówno sieczkę kukurydzianą, odpady z przetwórstwa warzywno-owocowego, jak i z hodowli – wylicza Rabiega. – Ale ponieważ prawo jest niepewne, postanowiliśmy poczekać na rozstrzygnięcie aukcji. Optymistyczny scenariusz zakłada, że odbędzie się ona w grudniu tego roku, a w 2017 r. rozpoczniemy budowę. Opóźnienie wykorzystujemy do poszukiwania nowych partnerów, czy szukania kolejnych dogodnych lokalizacji, na których mogłyby postać nasze rolnicze biogazownie – dodaje.

Koszt budowy jednej biogazowni to około 7,5 mln zł. Inwestycje będą finansowane z długoterminowych kredytów i dotacji.

Czytaj więcej o: prąd biogazownie spółdzielcze
ayo
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ayo
ayo (16 stycznia 2016 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Biogazownie sa niebobre bo nie truja jak wegiel i gornicy przez nie maja na pietnastki, szesnastki i emerytury dla 45-latkow. Jestem przeciw. Wole wdychac weglowy smrod i chce zeby gornicy mieli na nowe samochody (niemieckie rzecz jasna).

czyli jesteś z tych co tylko o swoją d... dbają i chcieliby aby inni zdychali z głodu

Rozwiń
Gość
Gość (16 stycznia 2016 o 16:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biogazownie sa niebobre bo nie truja jak wegiel i gornicy przez nie maja na pietnastki, szesnastki i emerytury dla 45-latkow. Jestem przeciw. Wole wdychac weglowy smrod i chce zeby gornicy mieli na nowe samochody (niemieckie rzecz jasna).
Rozwiń
Gość
Gość (16 stycznia 2016 o 13:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A po co się śpieszyć? Ludzie mieliby za dobrze...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!