poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Zamość

Hrubieszów: Fiat seicento wjechał w karetkę pogotowia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 kwietnia 2009, 12:13

Zamiast jednego pacjenta, podstawiona karetka pogotowia zawiozła do szpitala również ranną 38-latkę. Kierująca seicento hrubieszowianka zderzyła się z ambulansem, który wiózł na sygnale mężczyznę.

W czwartek po południu załoga karetki pogotowia został wysłana do chorego na serce mieszkańca Teptiukowa, który potrzebował natychmiastowej pomocy medycznej, bo doszło do zatrzymania akcji serca.

- Mężczyzna znajdował się w stanie nieprzytomnym po reanimacji i defibrylacji - opowiada Edyta Krystkowiak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.

Ambulans na sygnale pędził z potrzebującym natychmiastowej pomocy pacjentem do szpitala. Po drodze chory odzyskał oddech. Przed godz. 18 karetka przecinała na czerwonym świetle skrzyżowanie ulic Mickiewicza z Piłsudskiego oraz Ludną.

- Wtedy drogę karetce zajechał fiat seicento, który wyjechał na zielonym świetle z ul. Mickiewicza - informuje Jarosław Karkuszewski z hrubieszowskiej policji. - Nie ustąpił drogi pojazdowi uprzywilejowanemu.

Za kierownicą auta siedziała 38-letnia mieszkanka Hrubieszowa. Nie usłyszała sygnałów karetki albo je zignorowała, a być może zawiodły hamulce, bo - jak się później okazało - seicento nie posiadało aktualnych badań technicznych.

Kobieta wyszła z wypadku ze stłuczoną głową, pęknięciem trzech żeber oraz ogólnymi obrażeniami. Nie była w stanie dmuchać w alkomat, dlatego pobrano od niej krew do badań na zawartość alkoholu.

Ani pacjentowi, ani czteroosobowej załodze ambulansu nic się nie stało. Mercedes sprinter został jednak poważnie uszkodzony.

- Na miejscu wypadku pojawiła się inna karetka - mówi Tadeusz Garaj, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Hrubieszowie.

Okoliczności wypadku bada policja.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~***Zorientowany***~
RRR
lonix
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~***Zorientowany***~
~***Zorientowany***~ (6 maja 2009 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~kierowca~ napisał:
witam. siedzac za kierownica staram sie raczej skupiac na jezdzie a slyszac sygnaly dzwiekowe jakiego kolwiek pojazdu uprzywilejowanego odruchowo zdejmuje noge z gazu, zwalniam lub sie zatrzymuje i zaczynam sie rozgladac z kad nadjezdza, (wydaje mi ze tak robi wiekszosc kierowcow). co do dzwieku syreny i odbijania sie go od budynkow. wydaje mi sie ze w Hrubieszowie karetki na sygnale nie jezdza co 5 min a jak juz jedzie to ja slychac pewnie w calym miescie. co do predkosci i slalomu widocznie zaloga ambulansu stwierdzila ze nalezy jak najszybciej dowiesc pacjenta do szpitala - zagrozenie zycia. a kolega Zorientowany to najwidoczniej wie tyle o pracy kierowcy ambulansu co swinia o kolorze nieba (a gdyby na przejscie wszedl mechanik zespolu bmw sauber a kierowca by zasna i udezyl w bolid w ktorym siedzial kubica i moze rozmawial przez telefon sprawdzajac liste zakupow, poprawiajac makijaz???)


witam szanownego "kierowcę"
po pierwsze: idź dziecko do szkoły naucz się poprawnej polszczyzny z kad to mozna się rozglądać i jeszcze gorzej mogłoby się to skończyć
po wtóre: wiem nieco więcej o kolorze nieba niż się "kierowcy" wydaje mogę "O obrotach ciał niebieskich" wykład koledze zrobić....hmmm tylko czy kolega zrozumie
po trzecie: podobno policja ustaliła że owa kobieta jadąc nie sprawdzała listy zakupów tylko ją pisała dopiero, nie poprawiała makijażu lecz dopiero go robiła i nie rozmawiała przez telefon-grała w Snake ... ha ha ha ha... moi drodzy, ktokolwiek to przeczyta i zechce dalej brnąć w swoją głuptę.....niech pomyśli, gdyby to wszystko o czym piszą rzekomi świadkowie miało miejsce to jak sądzę telefon wylądowałby co najmniej w okolicy kolektury TOTO, a kosmetyki fruwałyby w okolicy skrzyżowania jak meteoryty.
Pozdrawiam
Rozwiń
RRR
RRR (22 kwietnia 2009 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie po co ta dyskusja ...wiadomo przecież ,że po to mamy sygnały w karetkach ,żeby pojazd uprzywilejowany mógł szybko i bezpiecznie dojechac z pacjentem do szpitala.Jeżeli jedzie "R" ,Straż Pożarna czy Policja na sygnale ,to mamy juz tak zakodowane ,że ustepujemy miejsca ,wiadomo przeciez ,że jest to sygnał rozpoznawczy.Ta pani o tym nie wiedziała?To kto jej dał prawko?Jeżeli chodzi o kierowcę "R"myśle ,że każdy postąpił by tak jak on i załoga "R".Ludzie przecież oni ratują czyjeś życie jadąc na sygnale.Jeżeli kierowca jeżdzi busami i czym sie tylko da ,to tylko świadczy o tym ,że jest doswiadczonym kierowcą .Przecież ta pani w trakcie jazdy rozmawiała przez telefon,to w takim przypadku ją powinniście osądzić a nie kierowcę "R".Jeszcze jedno....sygnał dzwiękowy jest bardzo głośny i słychać go w całym mieście ,ale jeżeli ma sie telefon przy uchu,to faktycznie moze i nie słychać ....
Rozwiń
lonix
lonix (21 kwietnia 2009 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hmm no to sam/ama widzisz skoro tyle jezdzi to jest zawodowym kierowcą i bardzo dobrym kierowca z Wielkim doświadczeniem a jezeli wiesz to istenieje takie cos jak tachograf wiesz?... zreszta nie ma co tlumaczyc... a kobieta rozmawiala przez telefon i sa swiadkowie na to a logiczne chyba jest ze jezeli jedzie na sygnalach to nie bedzie sie ustawial w kolejce pmysl:) tylko omija:0 a tak doświadczony kierowca jak sam/ama wspomnialas obserwuje otoczenie drogi bardzo dokładnie:) uważam zebyscie tutaj nie sadzili nikogo bo od tego mamy policje i sad:) mialam tutaj nie zabierac glosu ale widze ze musialam:) Nie ma co plotkowac zobaczymy jak sad uzna czy tam policja!! pozdrawiam:)
Rozwiń
~kierowca~
~kierowca~ (21 kwietnia 2009 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
witam. siedzac za kierownica staram sie raczej skupiac na jezdzie a slyszac sygnaly dzwiekowe jakiego kolwiek pojazdu uprzywilejowanego odruchowo zdejmuje noge z gazu, zwalniam lub sie zatrzymuje i zaczynam sie rozgladac z kad nadjezdza, (wydaje mi ze tak robi wiekszosc kierowcow). co do dzwieku syreny i odbijania sie go od budynkow. wydaje mi sie ze w Hrubieszowie karetki na sygnale nie jezdza co 5 min a jak juz jedzie to ja slychac pewnie w calym miescie. co do predkosci i slalomu widocznie zaloga ambulansu stwierdzila ze nalezy jak najszybciej dowiesc pacjenta do szpitala - zagrozenie zycia. a kolega Zorientowany to najwidoczniej wie tyle o pracy kierowcy ambulansu co swinia o kolorze nieba (a gdyby na przejscie wszedl mechanik zespolu bmw sauber a kierowca by zasna i udezyl w bolid w ktorym siedzial kubica i moze rozmawial przez telefon sprawdzajac liste zakupow, poprawiajac makijaz???)
Rozwiń
***Zorientowany***
***Zorientowany*** (21 kwietnia 2009 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się z przedmówcą....byłem na miejscu chwile po zdarzeniu. Fiat wyglądał jakby wjechał w niego czołg!!! Na jezdni nie widać było nawet śladów jakiegokolwiek hamowania!!! Ludzie, którzy to widzieli mówili że kierowca karetki urządził sobie slalom między samochodami. Koło Bazylka na czerwonym stał inny samochód, który to "szpitalny Kubica" wziął z lewej i za chwilę musiał zjechać na prawo na swój pas żeby nie palnąć czołówki ze stojącym na czerwonym świetle samochodem na pasie dla skrecających w Ludną od strony Zamojskiej. Co do przepisów, mówią wyraźnie: ... można wjechać samochodem uprzywilejowanym na czerwonym, ale z zachowaniem szczególnej ostrożności (a gdyby na przejściu dla pieszych szła starsza kobieta, kobieta z dzieckiem czy głochoniemy???). Dodam jeszcze coś o czym mówią ludzie....żeby jeździć karetką trzeba się wyspać a nie z dnia na dzień śmigać busami u kogo popadanie i gdzie popadnie a potem na karetkę wsiadać....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!