czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Hrubieszów: Oszczędzają na cieple, a i tak płacą więcej

Dodano: 26 sierpnia 2010, 15:26

Lokatorzy Hrubieszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z niedowierzaniem oglądają rozliczenia za ostatni sezon grzewczy. Choć oszczędzali na cieple, zapłacili więcej. Niektórzy składają reklamacje, żądając zwrotu pieniędzy. Prezes spółdzielni zapewnia, że wszystko odbywa się zgodnie z regulaminem.

Pani Dorota Bożek mieszka w bloku przy ul. Narutowicza 29 w Hrubieszowie.

– Gdy dwa lata temu zakładano nam w mieszkaniach podzielniki kosztów ogrzewania byliśmy zapewniani, że od tej pory będziemy mieli wpływ na wysokość ponoszonych opłat – mówi. – Ale jest jeszcze gorzej.

Nasza rozmówczyni zużyła w minionym sezonie grzewczym w trzydziestometrowym mieszkaniu 136 jednostek ciepła, ale w rozliczeniu naliczono trzy razy więcej.

– Dlatego muszę zapłacić ponad 100 złotych więcej za ciepło, którego nie zużyłam – mówi załamana lokatorka.

Jej sąsiad twierdzi, że zawyżono mu rachunek o 65,50 złotych. – Jesteśmy już obciążeni dwoma kredytami za termomodernizację bloku i modernizację kotłowni – wskazuje Wiktor Szopiński. – Zapewniano nas, że koszty ogrzewania będą obniżane, tymczasem musimy płacić więcej. Żądam zwrotu pieniędzy za doliczone mi niesłusznie jednostki.

Co na to władze spółdzielni?

– Dla nas obligatoryjnym dokumentem jest regulamin rozliczeń kosztów ogrzewania, które przyjęła rada nadzorcza – powiedział nam Zbigniew Teterycz, prezes HSM. – Temperatura w budynkach wielorodzinnych powinna wynosić co najmniej 18 stopni. Żeby nie doprowadzić do zagrzybienia bloku, wszyscy mieszkańcy muszą proporcjonalnie partycypować w kosztach jego ogrzewania.

Jak to wygląda w praktyce? Rada nadzorcza wprowadziła minimalną i maksymalną opłatę za zużytą energię cieplną.

– Jeżeli z obliczeń wynika, że któryś z lokatorów pobrał mniej jednostek niż powinien, wtedy naliczane mu są dodatkowe ze średnich kosztów ogrzewania bloku – mówi prezes.

Odwrotnie jest z tymi, którzy zużyli za dużo jednostek. – Nie może być tak, że ktoś za cały sezon grzewczy zapłaci 50 złotych, a ktoś innych 2,5 tys. złotych – przekonuje Teterycz.

Nici z oszczędności

Ale lokatorzy podkreślają, że u nich wszyscy oszczędzają.

Dwa lata temu w 28-rodzinnym bloku zużyto 71,5 tys. jednostek, w ubiegłym już tylko 36,5 tys.

– Zmieniłam umeblowanie w kawalerce, odsłoniłam grzejnik, zdjęłam długą firankę i wietrzę mieszkanie zgodnie z instrukcją Metrony Polskiej, która zainstalowała podzielniki – mówi pani Dorota.

Jej zdaniem oszczędzanie ma niewielki wpływu na wynik końcowy, bo rada nadzorcza w trakcie sezonu grzewczego przyjęła dziwne zasady opłat.

– Na co przeznaczone są pieniądze, których żąda spółdzielnia za ciepło, które nie zostało pobrane przez mieszkańców? Dlaczego wprowadzono zmiany niekorzystne dla oszczędzających ciepło? – pyta kobieta.

I dodaje: Poza tym, zgodnie z regulaminem, temperatura w mieszkaniu powinna wynosić nie 18, ale 16 stopni.

Dlatego pani Dorota nie wyklucza, że sprawa znajdzie finał w sądzie. – Na wrześniowym posiedzeniu rady nadzorczej wystąpimy o ewentualne korekty regulaminu – powiedział nam prezes.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!