niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Hrubieszów: Pracownik Hrubieszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji wykonywał czynności zawodowe w stanie nietrzeźwości

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 marca 2005, 15:59
Autor: Zofia Sawecka

d 0,74. Tyle promili alkoholu miał w wydychanym powietrzu pracownik Hrubieszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, zatrudniony na stanowisku gospodarza obiektu. Na razie nie wyciągnięto wobec niego żadnych konsekwencji służbowych.

Do zbadania stanu jego trzeźwości doszło na wniosek radnego Ligi Polskich Rodzin. - Spotkaliśmy się we wtorek w Urzędzie Miasta. Rozmawialiśmy. Kiedy zaczął wygłaszać krytyczne komentarze na temat Rady Miasta uznałem, że nie ma z kim dyskutować, bo jest pijany. Zwróciłem się do burmistrza o zbadanie trzeźwości pracownika podległej mu placówki, ale burmistrz nie zareagował - relacjonuje radny Józef Bojarczuk.
Tymczasem gospodarz obiektu, uznawany powszechnie w Hrubieszowie za prawą rękę dyrektora HOSiR, poszedł na bazar administrowany przez ośrodek, bo tam pobiera opłatę targową. Bojarczuk poinformował o zaistniałej sytuacji dyrektora HOSiR. Razem udali się na bazar. Gospodarz przyznał, że jest po imieninach, ale jednocześnie kategorycznie odmówił poddaniu się jakiemukolwiek badaniu. W tej sytuacji radny LPR poprosił policję o sprawdzenie stanu trzeźwości bazarowego inkasenta.
Funkcjonariusze potwierdzili w rozmowie z Dziennikiem, że badali stan trzeźwości pracownika HOSiR. Miał 0,74 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Co na to jego przełożony? - Czekamy, aż przyjdzie wynik z komendy policji. Na razie nie mam potwierdzenia, że pracownik był nietrzeźwy. Jeśli to się jednak potwierdzi, zastanowimy się z radcą prawnym, jaką karę, przewidzianą kodeksem pracy, zastosować - powiedział nam Bogusław Lachowicz, dyrektor HOSiR.
Dyrektor jednak sam naruszył prawo, albowiem art. 17 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości z 26.10.1982 r. mówi, że kierownik zakładu pracy ma obowiązek niedopuszczenia do pracy pracownika, który stawił się w stanie nietrzeźwym. Punkt 2 tego artykułu głosi z kolei, że uprawnienia kierownika zakładu pracy służą również organowi nadrzędnemu, czyli - w tym przypadku - burmistrzowi. Zatem także burmistrz naruszył ustawę, nie reagując na nietrzeźwość podwładnego. Czy Rada Miasta wyciągnie z tego jakieś wnioski? Zobaczymy.
Jak ustaliliśmy w Państwowej Inspekcji Pracy, stan nietrzeźwości świadczy o naruszeniu dyscypliny pracy i uzasadnia wyciagnięcie stosownych konsekwencji. Pracownik może być ukarany naganą, upomnieniem, karą pieniężną, a nawet rozwiązaniem umowy o pracę ze skutkiem natychmiastowym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!