sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Hrubieszów: Zazdrosny kochanek trafił za kratki, bo nożem zaatakował konkurenta

Dodano: 3 lutego 2010, 12:59

Czeka go najmniej 8 lat więzienia. Mowa o 30-letnim bezdomnym, którego prokuratura oskarżyła o usiłowanie zabójstwa rówieśnika. Poszło najprawdopodobniej o dziewczynę. Ofiara nożownika przeżyła, sprawca został tymczasowo aresztowany. Marcin P. wpakował się tym samym w kolejne kłopoty.

W nocy z soboty na niedzielę w mieszkaniu 30-letniego Sylwestra G. przy ul. Pobereżańskiej trwała libacja alkoholowa, w której udział brali jego brat oraz dwoje bezdomnych – Marcin P. i jego dziewczyna, 25-letnia Ewelina P.

Nad ranem wezwano pogotowie, które odwiozło do szpitala gospodarza z kilkoma ranami kłutymi klatki piersiowej, ramienia oraz głowy. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policja zatrzymała nożownika, którym okazał się Marcin P. Bezdomny miał prawdopodobnie pretensje do Sylwestra G., że zaleca się do jego partnerki. Wziął z mieszkania nóż kuchennym, którym po wyjściu na zewnątrz zaczął dźgać rywala.

We wtorek sąd postanowił tymczasowo aresztować Marcina P. na trzy miesiąc. – Postawiliśmy mu zarzuty usiłowania zabójstwa i spowodowania obrażeń ciała – powiedział nam Artur Kubik, prokurator rejonowy w Hrubieszowie.

Marcin P. częściowo przyznał się do winy, choć zapewnia, że niewiele pamięta, bo był pijany. Grozi mu co najmniej 8 lat więzienia.

Śledczy w odrębnym postępowaniu spróbują ustalić, czy poszkodowany zmusił Ewelinę P. do obcowania płciowego. Takie zawiadomienie złożyła w poniedziałek dziewczyna podejrzanego.

To nie jedyny zatarg z prawem Marcina P. Półtora roku temu 30-latek był zamieszany w śmiertelne pobicie innego bezdomnego.

Sąd Okręgowy w Zamościu skazał za to Janusza M. na 6 lat więzienia i choć uniewinnił Marcina P. od zarzutu nieudzielenia pomocy Jackowi P., to wskazał, że mężczyzna powinien odpowiedzieć za udział w pobiciu kolegi.

O Marcinie P. i Ewelinie P. głośno było też na początku roku. Policjanci znaleźli ich na terenie opuszczonych budynków po nieczynnym dworcu PKP w Hrubieszowie, które są ulubionym miejscem spotkań bezdomnych. Spali.

– Mróz ściskał coraz mocniej, więc mogli zamarznąć – powiedział nam Jarosław Karkuszewski z hrubieszowskiej policji.

Oboje trafili do schroniska dla bezdomnych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!