sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Ile można pracować za darmo

Dodano: 29 sierpnia 2006, 19:38
Autor: Bogdan Nowak

Prosiły, błagały, groziły, strajkowały. W końcu szwaczki zamojskiej Delii rozpoczęły okupację zakładu. Wczoraj o godz. 14 przejęły zakład. Od maszyn odeszło ponad 300 osób. Pracownicy zawiesili flagi i transparenty.

Strajk okupacyjny prowadzą ok. 80-osobowe "straże”, zmieniające się co osiem godzin. Zapewniają, że będą pilnować szwalni dniem i nocą i nie kiwną palcem, dopóki nie dostaną pieniędzy. Jedzenie i picie dostają z domów.
Delia jest winna pracownikom pensje za czerwiec i lipiec. Kwietniowych i majowych poborów załoga doczekała się dopiero po tygodniowym strajku, zorganizowanym na początku lipca. Tamten protest zakończył się porozumieniem, wypłacono zaległe należności. Teraz jednak sytuacja się powtórzyła. - Zarząd nas oszukuje - złości się jedna z krawcowych. - Codziennie obiecują nam zaległe wypłaty, ale na kontach pusto. Nie mamy z czego żyć i za co dojechać do pracy. Jak długo tak można?
Protestujący domagają się zaległych poborów, ale także terminowych wypłat w przyszłości i 30-procentowej podwyżki (zarabiają średnio po 600 zł). - Dziś minął ostateczny termin realizacji naszych postulatów - stwierdził wczoraj rano Andrzej Magdziak, szef zakładowej "Solidarności”. - I co? I nic. Strajk okupacyjny to jedyne wyjście. - Pieniądze za czerwiec wpłyną na konta najpóźniej w środę - zapewnił nas tymczasem Andrzej Kwiatkowski, prezes Delii SA. - Wcześniej nie mogliśmy ich wypłacić.
Nastrojów pracowników Delii nie poprawia także planowana licytacja majątku spółki. Komornik sądowy wystawił na sprzedaż m.in. biurowiec i hale produkcyjne przy ul. Bohaterów Monte Cassino, warte w sumie 5 mln 335 tys. zł

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!