piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Jak grochem o ścianę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 września 2005, 20:50

Zamość. Mieszkańcy jednego z osiedli co najmniej raz w roku piszą do władz miasta prośbę o najniezbędniejsze inwestycje

Osiedle Rataja, jest zamieszkane głównie przez nauczycieli, przedsiębiorców i lekarzy. Żadna, spośród kilkudziesięciu wytyczonych tam ulic, nie ma utwardzonej nawierzchni.
Pod koniec sierpnia zamojscy radni przyjęli program budowy dróg na lata 2006-2008. Znalazło się w nim miejsce na utwardzenie czterech pierwszych ulic na terenie osiedla. Jednak zdaniem mieszkańców, to jedynie kropla w morzu potrzeb. Dlatego martwi ich, że nikt podczas sesji nie rozmawiał o ich petycji.
– Już od dawna, co najmniej raz w roku, kierujemy do władz miasta prośbę o to, żeby powstał konkretny plan budowy dróg na naszym osiedlu. I zawsze to samo: obiecanki a później odkładanie obiecanych inwestycji. A my przecież toniemy w błocie – żali się jeden z ponad 60 mieszkańców podpisanych pod listem otwartym.
Lista zastrzeżeń nie zmienia się od lat i sprowadza się do braku zapewnienia elementarnych warunków egzystencji blisko dwóm tysiącom mieszkańców osiedla. – Żeby chociaż o te gruntówki, co już są, ktoś dbał jak należy. Ale gdzie tam. Spychacz i równiarka pojawiają się raz w roku na wiosnę. A do jesieni mamy tutaj znowu błoto po kolana – mówi Janusz Niezgoda, przewodniczący Rady Osiedla Rataja. – Na niektóre ulice w tamtym rejonie posyłaliśmy równiarkę 5 czy 6 razy w tym roku – ripostuje Anna Muszyńska, dyrektor Zarządu Dróg Grodzkich w Zamościu – Szkopuł w tym, że tam jest dosyć duży ruch i nawet jakbyśmy co tydzień równali, byłyby wyboje – tłumaczy Muszyńska.
Co prawda, to prawda. Właśnie na Rataja budownictwo mieszkaniowe rozwija się najszybciej w całym mieście. Co roku przybywa tam nawet kilkadziesiąt domów.
– I będzie przybywać nadal, bo tylko na Rataja i Karolówce zostało jeszcze miejsce na budownictwo mieszkaniowe. Ale na Karolówce ludzie nie chcą się budować. Zbyt nisko położony teren, woda podmywa piwnice – wyjaśnia Krzysztof Stopyra, dyrektor Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta Zamość.
Skoro tak, to dlaczego w tak ważnym rejonie miasta nie powstają nowe drogi? Urzędnicy zamojskiego magistratu częścią winy obarczają samych mieszkańców.
– W ostatnich latach wydaliśmy ponad 4 miliony złotych na założenie kanalizacji w tym rejonie. Jednak jak do tej pory, mało kto wykonał przyłącze do swojego domu. A nie możemy zacząć budowy drogi, kiedy nie ma zrobionego porządku z kanalizacją – tłumaczy Jerzy Różyło, dyrektor Wydziału Rozwoju Gospodarczego UM Zamość. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!