sobota, 24 czerwca 2017 r.

Zamość

Jak najdalej od szkoły

Dodano: 3 lutego 2002, 19:57

Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie - mówił przed wiekami hetman Jan Zamoyski. Edukacja młodzieży powinna być priorytetowym zadaniem każdego szanującego się rządu. Z raportu Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie
w Tomaszowie Lub. wynika tymczasem, że wielu młodych ludzi z tego terenu nie kończy nawet szkoły podstawowej.

Na terenie powiatu tomaszowskiego w prawie 600 rodzinach jest co najmniej jedna osoba, która nie ukończyła szkoły podstawowej. Takie dane przedstawiło Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Tomaszowie Lub. W 185 rodzinach (30 proc.) problem ten dotyczy młodych osób, do 21 roku życia. W tym gronie znalazły się zatem osoby, które jeszcze niedawno podlegały obowiązkowi szkolnemu, a mimo to nie ukończyły podstawówki. Zdarza się, że do szkół nie chodzą dzieci, które ustawowo podlegają takiemu obowiązkowi.

Do szkoły pod górkę

Anna Kłos, Dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Tomaszowie Lub., informuje że liczba młodych osób bez wykształcenia podstawowego jest w powiecie niepokojąca. - Mamy XXI wiek, ciągle mówi się o edukacji, a wyniki wywiadów środowiskowych są właśnie takie.
Dyrektor Kłos informuje, że w wielu przypadkach młodzi ludzie znaleźli się jakby poza nawiasem edukacyjnym. - Jeśli przerwali edukację podstawową w starym ośmioklasowym systemie, to w gimnazjach nie mogą jej kontynuować. Dodatkowo w grę wchodzi czynnik związany z czasem. W podstawówce i gimnazjum mogą bowiem kształcić się osoby do 18 roku życia. Z naszych danych wynika, że zazwyczaj młodzi ludzie bez wykształcenia podstawowego, to osoby, które powinny uczęszczać do szkoły specjalnej. Często pochodzą z rodzin patologicznych. Zdarza się, że mieli konflikt z prawem i podlegają placówkom resocjalizacyjnym - dodaje.

Co na to gminy?

Według raportu centrum pomocy, w gminie Rachanie jest aż 76 rodzin, w których dzieci nie ukończyły szkoły podstawowej, najwięcej w powiecie tomaszowskim. W gminie Łaszczów takich rodzin jest prawie 40. Ponieważ obowiązkiem gmin i dyrektorów szkół jest interweniowanie w przypadkach, gdy dziecko nie chodzi do szkoły, skontaktowaliśmy się z wójtem gminy Rachanie. - Jestem zdumiony liczbą, którą podało Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Obiecuję, że zaraz wybadam tę sprawę - powiedział Dziennikowi Kazimierz Organista.
Wójt dodaje, że w ciągu swojego urzędowania wydał osobiście trzy decyzje o "przymuszeniu dziecka do nauczania”.

Mamusiu, ja nie chcę iść do szkoły

W Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Rachaniach poinformowano nas, że takich statystyk w gminie nie ma, ale to, co ustaliło centrum pomocy można uznać za prawdziwe. - Przyznaję, że były w gminie problemy z posyłaniem dzieci do gimnazjum. Interweniowano jednak w tych przypadkach. Jedna sprawa znalazła nawet finał w sądzie. Od tamtej pory dziecko z tej rodziny przychodzi do szkoły - mówi Urszula Wlaź z GOPS w Rachaniach. Jednocześnie dodaje, że więcej jest w gminie przypadków, kiedy dzieci zakończyły edukację na szkole podstawowej. - Taka była decyzja ich rodziców. Często w tych domach brakuje pieniędzy. Wiadomo, że dziecko trzeba ubrać, kupić bilet miesięczny, a czasem posłać do internatu. Rodzicom tym niejednokrotnie chodzi też o "ręce do pracy” w gospodarstwie.
Według pracowników ośrodka, w tych rodzinach brak jest motywacji do nauki i to zarówno ze strony rodziców, jak i samych zainteresowanych, czyli dzieci. Panuje tam przeświadczenie, że przy obecnym bezrobociu szkoła na wiele im się nie przyda. - W takich przypadkach staramy się zmienić nastawienie tych osób. Wiadomo, że do kontynuowania nauki w szkole średniej nikogo zmusić nie można - dodaje.

Gdy starych nie ma w domu

Z danych zamojskiej delegatury Kuratorium Oświaty wynika, że w ubiegłym roku w powiecie tomaszowskim dwanaścioro dzieci w wieku szkolnym nie uczęszczało na lekcje. – Zdarzało się, że rodzice wyjeżdżając za granicę, zostawiali dzieci same. Wówczas pociechy nie chodziły do szkoły. – Czasem zabierali dziecko ze sobą – powiedziała nam Irena Klonowska, starszy wizytator w zamojskiej delegaturze Kuratorium Oświaty.
Młodzi ludzie bez podstawówki nie kwalifikują się obecnie nawet do Ochotniczych Hufców Pracy. W Tomaszowie Lub. do tego typu placówki mogą uczęszczać osoby legitymujące się wykształceniem podstawowym.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!