poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Jak święty po wioskach wędrował

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 lipca 2008, 20:28
Autor: Bogdan Nowak

Drewniany Jan Nepomucen narobił zamieszania w Szczebrzeszynie. Rzeźba stała prawdopodobnie od XIX wieku, ale ostatnio znikła.

Co się z nią stało? Miasteczko aż huczy od domysłów.

Jedni słyszeli, że święty został przeniesiony na Szperówkę, inni widzieli go w okolicach Biłgoraja. Sprawa trafiła na policję. - To bardzo ważna figura dla miejscowych - mówi 81-letni Jan Jurczykowski ze Szczebrzeszyna. - Ludzie się przy niej modlą i są do niej przywiązani. Gdy zobaczyłem, że znikła, byłem wstrząśnięty. Uznałem, że do kapliczki się włamano.

Jurczykowski często przejeżdża obok kapliczki przy ul. Partyzantów, bo ma w okolicy działkę. Kilka dni temu zauważył, że są w niej wyłamane drzwi. Ktoś położył je obok. A gdy zajrzał do środka stwierdził, że drewniany Jan Nepomucen zniknął. Był pewien, że pochodząca prawdopodobnie z XIX w., rzeźba została ukradziona. Zawiadomił o tym policję.

- Wskazywało na to wiele śladów - dodaje jeden z mieszkańców Szczebrzeszyna. - Z kapliczki zabrano krucyfiks i inne rzeźby. Nawet podłogę ktoś wyrwał. Ludzie zaczęli szemrać. Byli tacy, którzy widzieli świętego w kapliczkach w innych miejscowościach.

Święty Jan Nepomucen stał przy ul. Partyzantów od co najmniej 100 lat. Miejscowi wspominają, że twarz miał, jasną i promieniejącą, a włosy błyszczące i ciemne. Miał wysokość "małego chłopa”, ubranie mnicha i cudowną moc.

Odpędzała złe myśli i wspierał podążających do Szczebrzeszyna podróżnych. Jego zasługi dla miasta były ogromne. Nic dziwnego, że miejscowa policja natychmiast zaczęła sprawę wyjaśniać. Funkcjonariusze wybrali się w tej sprawie do miejscowego proboszcza. I co? Okazało się, że nie ma powodu do niepokoju.

- Chodzi o to, że parafianie postanowili wyremontować tę kapliczkę - tłumaczy Teresa Moskal, należąca do miejscowej rady parafialnej. - Powstanie tam m.in. nowa podmurówka, odnowione zostaną ściany, dach i podłoga. Zbieramy jeszcze na ten cel pieniądze, ale wstępne prace się zaczęły. Zostaną wykonane przez wiernych. Mam nadzieję, że całość będzie gotowa już w sierpniu.

Co się stało z Janem Nepomucenem? - Stoi u mnie na podwórku - mówi Terasa Moskal. - Niebawem wróci na swoje miejsce. Kapliczka nie jest wpisana do rejestru zabytków, ale zgodę konserwatorów na remont mamy.

Skąd zatem plotki o wędrówce świętego po okolicznych wioskach? - Na Szperówce stoi identyczny Nepomucen - śmieje się 60-latek. - Na co dzień ludzie go nie zauważają. Gdy jednak jego bliźniak zniknął, wywołało to niepokój. Na szczęście święty odpędza złe zamiary, dlatego "afera” przyjmowana jest z uśmiechem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!