sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Kolejny noworodek pozostawiony w oknie życia w Zamościu

Dodano: 9 sierpnia 2013, 16:11
Autor: izi

 ( Tygodnik Zamojski / Archiwum)
( Tygodnik Zamojski / Archiwum)

Tym razem to dziewczynka. Jest w dobrym stanie. Została przekazana do szpitala.

– Dziecko zostało nam przekazane dziś przed południem – mówi Ryszard Pankiewicz, rzecznik prasowy Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu.

– To dziewczynka. Jest w stanie ogólnie dobrym, zadbana. Urodziła się prawdopodobnie dwa, trzy dni temu, jako donoszone dziecko. Waży ponad trzy kilogramy. Tak jak poprzednio, sprawę zgłosimy do sądu rodzinnego.

Okno życia w Zamościu istnieje od ponad czterech lat w klasztorze Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi przy ul. Żdanowskiej. Matka, która chce zostawić dziecko, może je tutaj przynieść. Uruchamia się wówczas sygnalizacja, która natychmiast wzywa siostry zakonne.

Pierwsze dziecko, chłopczyk, zostało tutaj pozostawione 30 czerwca tego roku. Niedawno do sądu zgłosiła się kobieta, która twierdzi, że jest matką tego dziecka i chce, żeby do niej wróciło.
Czytaj więcej o:
Barnaba
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Barnaba
Barnaba (9 sierpnia 2013 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 


Za komuny, mądralo, ludzie wstawali o 3.00 w nocy, żeby stojąc do rana w kilometrowej kolejce wreszcie kupić chleb, albo kości w jatce, bo sklepy świeciły pustkami i kto pierwszy dorwał się do koryta ten miał co jeść.

Kolego z którego jesteś rocznika ? Mam nadzieję, że napiszesz prawdę (tym razem)

Rozwiń
Gość
Gość (9 sierpnia 2013 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
 

bieda, bieda i jeszcze raz bieda, oto do czego doprowadziła pieprzona solidarność z lat 80, za komuny każdy miał prace i stabilne życie, solidarnościowcy winni to odpokutować i to porządnie na czele z byłym jego przywódcą, jakoś biedaczysko nie skacze teraz przez płoty, chociaż cierpią na tym min. jak tu niewinne dzieci



Za komuny, mądralo, ludzie wstawali o 3.00 w nocy, żeby stojąc do rana w kilometrowej kolejce wreszcie kupić chleb, albo kości w jatce, bo sklepy świeciły pustkami i kto pierwszy dorwał się do koryta ten miał co jeść.
Rozwiń
Gość
Gość (9 sierpnia 2013 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

bieda, bieda i jeszcze raz bieda, oto do czego doprowadziła pieprzona solidarność z lat 80, za komuny każdy miał prace i stabilne życie, solidarnościowcy winni to odpokutować i to porządnie na czele z byłym jego przywódcą, jakoś biedaczysko nie skacze teraz przez płoty, chociaż cierpią na tym min. jak tu niewinne dzieci

Rozwiń
Gość
Gość (9 sierpnia 2013 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No i bardzo dobrze, to szansa dla tego dziecka na dobry dom i kochającą rodzinę. Matka podjęła dobrą decyzję, i Bóg na pewno jej to wynagrodzi.

a skąd wiesz, że trafi na dobry dom i kochającą rodzinę, rodzice własne dzieci katują, a co mówić o rodzicach przybranych, może i na początku może być  sielanka, a później różnie to bywa, Bóg jej to już wynagrodził pomagając aby była w ciąży, gdzie trauma jej zostanie na całe życie bo oddała własne dziecko, 

Rozwiń
Gość
Gość (9 sierpnia 2013 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

TUSKU !!!!  jak żyć ???

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!