niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Komitet zwolenników Radia Maryja eksmitowany. "Schodzimy do podziemia"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 września 2009, 13:08
Autor: Bogdan Nowak

Ta eksmisja jest gwałtem zadanym społeczeństwu! To walka z wolnością, demokracją i ideałami! – tak wołał dzisiaj przez megafon Marian Jagusiewicz, szef RKOZB. Nie obyło się bez łez i narzekań. – Nie stać nas na wynajem lokalu, bo działamy społecznie – żalił się Jerzy Łatkiewicz, członek RKOZB.

Komitet Obywatelski Ziemi Biłgorajskiej działał w budynku przy ul. Kościuszki w Biłgoraju od 1992 r. Organizacja nie płaciła za lokal ani grosza.

Nie musiała tego robić, bo miała "zezwolenie” od poprzedniego burmistrza Stefana Oleszczaka. To się jednak zmieniło. Dlaczego?

Janusz Rosłan, burmistrz Biłgoraja wielokrotnie podkreślał, że Jagusiewicz i jego komitet prowadzą działalność polityczną, a nie społeczną.

– Jednak ta cała sytuacja nie ma nic wspólnego z polityką – zapewnia Janusz Rosłan. – Jesteśmy właścicielami budynku. Chcemy go wyremontować.

Dlatego RKOZB musiał opuścić budynek. Nie godził się na to, więc magistrat skierował sprawę do sądu i wygrał w dwóch instancjach. Mimo to, członkowie komitetu budynku nie opuścili. Dlatego na godz. 9 dzisiaj wyznaczono egzekucję komorniczą.

Komornik, który dotarł na miejsce w asyście policjantów zobaczył oflagowany budynek i porozwieszane na drzewach i parkanach liczne plakaty z napisem: "Nie wypędzać”!

Jagusiewicz przez megafon opowiadał o zasługach RKOZB i swoich oraz m.in. komentował czynności komornika.

– W tej chwili wynoszone są meble, zrywane plakaty, portrety bohaterów narodowych i nawet… krzyż! – mówił do kilkudziesięciu osób stojących przed budynkiem.

Eksmisja odbyła się spokojnie. Niektórzy działacze jednak płakali. – Znów idziemy do podziemia – skwitował Jagusiewicz.

W budynku przy Kościuszki zostały biurka, maszyny do pisania, odezwy i m.in. dokumentacja organizacji. Co się z tym stanie?

– Jeśli członkowie komitetu czegoś nie zabrali, na pewno zostanie to zabezpieczone – zapewnia Rosłan.

Niestrudzony tropiciel agentów

Marian Jagusiewicz zasłynął jako inicjator kontrowersyjnego zawieszenia tablic z Dekalogiem na ścianie biłgorajskiego starostwa. Jest też demaskatorem, jak twierdzi, wyuzdanej prozy I.B. Singera, żydowskiego pisarza pochodzącego z Biłgoraja.

Od lat tropi również tajnych współpracowników SB. Chce, aby przyznali się do win. W ub. roku członkowie RKOZB oraz sympatycy Radia Maryja z Biłgoraja domagali się, aby poseł Janusz Palikot stał się w tym mieście "persona non grata”. Napisali w tej sprawie list otwarty do starosty i burmistrza. Uznali, że publicznie obrażając ojca Tadeusza Rydzyka (nazywał go Belzebubem) naraził na szwank uczucia religijne wszystkich katolików.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
kombatant
ja
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 maja 2010 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja napisał:
Pan Jagusiewic moze sobie robic biuro we wlasnym domu, tez a darmo........ dobre, ze go wysiudali

Paszoł!
Rozwiń
kombatant
kombatant (4 maja 2010 o 13:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=5]Komitet zwolenników Radia Maryja eksmitowany.[/size]
Jeśli chcą prowadzić taką działalność jak dotychczas-niech prowadzą.....Ale nie w pomieszczeniach publicznych.Zupełnie dobrze miejscowy ksiądz może udostępnić przykościółkowe pomieszczenia (salki katechetyczne,które kidyś ludzie wykonywali w czynie społecznym)
Rozwiń
ja
ja (3 maja 2010 o 22:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Jagusiewic moze sobie robic biuro we wlasnym domu, tez a darmo........ dobre, ze go wysiudali
Rozwiń
~kasandra~
~kasandra~ (9 marca 2010 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przegonić tych satanistów rydzyka!!!
Rozwiń
elik
elik (28 września 2009 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda tych emerytów. Ich też trzeba zrozumieć. Nie chcą żle.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!