wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Kontrola w schronisku. "Wyparowało" 200 psów

  Edytuj ten wpis
Autor: BOGDAN NOWAK

Warszawskie Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji "Argos” prześwietliło działalność zamojskiego schroniska dla psów. Efekt? Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Szef tej placówki nie ma sobie nic do zarzucenia.

– Zbieramy informacje z gmin i nadzoru nad schroniskami i po prostu je porównujemy – mówi Tadeusz Wypych, kierownik warszawskiego BOZ. – Badamy w ten sposób nie tylko schronisko w Zamościu. Tyle, że w tym mieście brakuje w statystykach ok. 200 psów. Prokuratura powinna to wyjaśnić. Te psy mogły zniknąć np. w wyniku przestępstwa.

W latach 2006-2008 psy były przywożone do zamojskiego schroniska aż z 42 gmin (bezdomne psiaki były tam wyłapywane). Tadeusz Wypych ustalił, że zlecono opiekę nad większą liczbą psów niż to wynikało ze statystyk nadzoru.

Skąd różnica? Według "Argosu” urzędnicy po prostu nie dopełnili obowiązków. Aż w 27 gminach psy wyłapywano bez uchwały rady gminy. W Józefowie, Krasnobrodzie, Miączynie i Radwanicach uchwała nakazywała wójtom zawarcie umowy z zamojskim schroniskiem, lecz zwierzęta były tam wysyłane bez umów o opiece nad nimi.


– Wyglądało to tak, że za przyjęcie psa gminy z góry płaciły 200 zł – tłumaczy Wypych. – Takie transakcje nie przewidywały opieki nad nimi. Psy wyłapywał pracownik opiekujący się też schroniskiem. Łączył prywatną działalność z kierowaniem schroniska. To budzi podejrzenia. Odpowiednie służby powinny prześwietlić taką działalność.

Piotr Łachno, szef zamojskiego schroniska zapewnia, że wszystko odbywało się zgodnie z przepisami. – Brakuje dokładnie 191 psów, a nie 200 – tłumaczy. – Gminy musiały za usługę zapłacić, ale zwierzęta nigdy do nas nie trafiły. Dlaczego? Część z nich była ofiarami wypadków drogowych. Gminne rejestry je odnotowały, ale zwierzęta musiały być utylizowane. Zdarzało się, że suki rodziły ślepe młode. Spotkał je podobny los. Takie przykłady można mnożyć...

Łachno zapewnia też, że w łączeniu działalności prywatnej z posadą w schronisku wynikają jedynie korzyści. – Do obu działalności wykorzystuję np. prywatny samochód, a jeśli trzeba, do psów mogę jeździć w dzień i w nocy – wyjaśnia. – Skąd zarzuty miłośników zwierząt? Nie wiem. Sądzę, że jedna z fundacji chce schronisko przejąć. Dlatego nie dają mi spokoju.

Zawiadomienie do prokuratury wpłynęło w sierpniu. Dowiedzieliśmy się, że śledczy odmówili wszczęcia postępowania. – Decyzja nie jest prawomocna – podkreśla Ewa Kuźnicka, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Zamościu. – Fundacja może się odwołać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~tomek~
kasik
Gość
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~tomek~
~tomek~ (27 grudnia 2009 o 19:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kasik napisał:
Nie zamarzł! Jaki fajny piesek. Sama mu dzisiaj zawiozłam jedzonko i proszę was, macie ze świątecznych talerzy resztki - zawieźcie temu pieskowi. Szkoda tylko, że śpi w krzakach, powinni mu ci z zarządu cmentarza zrobić jakiś daszek.

Dzisiaj tam byłem i zawiozłem mu żarcie, nawet taki nieduży, ale sierść ma jak pies husky, na mróz mu taka urosła. Ja myślę, że ci, co przeczytają, a jeżdżą na cm. komunalny na Karolówce to coś jemu tam zawiozą.
Rozwiń
kasik
kasik (25 grudnia 2009 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Jak zamarzł, to po co go brać?

Nie zamarzł! Jaki fajny piesek. Sama mu dzisiaj zawiozłam jedzonko i proszę was, macie ze świątecznych talerzy resztki - zawieźcie temu pieskowi. Szkoda tylko, że śpi w krzakach, powinni mu ci z zarządu cmentarza zrobić jakiś daszek.
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2009 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ulka napisał:
Ojej, a czy ten pies nie zamarzł? Szkoda go, pewnie na kogoś czeka, a może tam jego pan jest pochowany. Ja nie mieszkam w zamościu, ludzie, niech go ktoś weźmie ! ! !

Jak zamarzł, to po co go brać?
Rozwiń
Ulka
Ulka (20 grudnia 2009 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ojej, a czy ten pies nie zamarzł? Szkoda go, pewnie na kogoś czeka, a może tam jego pan jest pochowany. Ja nie mieszkam w zamościu, ludzie, niech go ktoś weźmie ! ! !
Rozwiń
Wujek zza miedzy
Wujek zza miedzy (18 grudnia 2009 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
proponuję ci, żebyś zainteresował się niezwykle uroczym psem, który koczuje przy bramie Cmentarza Komunalnego na Karolówce.[/quote] Nie/stety mam inne zainteresowania i naszczęście nie mam potrzeby bywania w tamtej okolicy.
Może ty, zamiast pyskować, załatwiłbyś budę dla tego psa, albo czasem pojechał tam i zawióżł mu jedzenie
Nie widzę takiej potrzeby, od tego są odpowienie organizacje. A co Ty zrobiłaś dla tego psa? Widząc go i znając sytuacje zadzwoniłaś do schroniska albo emirowego patrolu? Jedni i drudzy mogliby się na swoich www pochwalić sukcesem.
Zawieźć i postawić budę przy cmentarzu? Dobre Stawiajmy budy wszystkim bezdomnym psom. Wszystkim i wszędzie.[quote]jak robią to sprzedawcy zniczy i inni odwiedzający groby na tym cmentarzu?
Czyli jednak pies opiekę ma.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!