sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Kwitnie moda na Kraj Kwitnącej Wiśni

Dodano: 28 maja 2007, 16:47
Autor: Bogdan Nowak

Barwne wachlarze, papierowe psy oraz tajniki sztuk walki to w podzamojskich wsiach chleb powszedni. Japończycy także przejmują nasze zwyczaje.

Takiji Adachi stał się piewcą polskiego rosołu, a Kenji Kawamoto chwali polskie dziewczyny i... czosnek.

- Zamojszczyzna to dobry region. Ludzie są mili, kultura ciekawa, ale drogi i mosty macie podłe - mówił z uśmiechem podczas ostatniej wizyty w UG Zamość Akihiko Sato, sekretarz Ambasady Japonii w Polsce. - To była dopiero wyprawa!
Moda na Kraj Kwitnącej Wiśni rozpoczęła się w gminie Zamość 5 lat temu. Do Zespołu Szkół w Wysokiem przybył wtedy Kazushige Ikeda, wolontariusz JOCV, agencji powołanej w 1965 r. przez japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych (wspiera ona państwa rozwijające się m.in. z Afryki i Europy Wschodniej). "Kazu” prowadził zajęcia m.in. z wychowania fizycznego. Dwa lata temu do Wysokiego przybył także Takiji Adachi z Organizacji Młodych Ekspertów ds. Współpracy z Zagranicą (JOCV). Podbił serca mieszkańców, bo stał się piewcą i wielbicielem... rosołu. Gdy obaj Japończycy wrócili do kraju, opowiadali tam o Polsce i "swoich” uczniach. Dzięki nim szkoła w Wysokiem zaprzyjaźniła się z licealistami z Tokio. Kontaktują się przez Internet. Wysyłają sobie listy i paczki.
- Teraz pracuje u nas wolontariuszka, Sakije Hiyoshi - mówi Ewa Miazga, dyrektor ZS w Wysokiem. - Ona też ma głowę pełną pomysłów. Wraz z dziećmi, członkiniami Kół Gospodyń Wiejskich i kim się tylko da tworzy papierowe żurawie i spina je w łańcuchy. Te ptaki są w Japonii symbolem szczęścia. Chce ich zebrać tysiące i zawieźć pod pomnik ofiar Hiroszimy w Japonii.
Na Zamojszczyznę coraz częściej przybywają z "kurtuazyjnymi” wizytami pracownicy japońskiej ambasady oraz wolontariusze JOCV. Dziewięcioro z nich przyjechało ostatnio na hondach. Delegacji przewodził Toshimasa Takashima, szef polskiego oddziału agencji. Przybysze zostali ugoszczeni specjałami regionalnej kuchni.
Kenji Kawamoto, jeden z wolontariuszy, był nimi zdumiony. Oniemiał. Na koniec wizyty wyraził jednak uznanie dla naszej regionalnej kuchni. - Lubię czosnek i... polskie dziewczyny - oznajmił łamaną polszczyzną, złożył się przy tym w pół i skłonił do ziemi. - Wspaniale!
Na zaproszenie m.in. Ryuichi Tanabe, ambasadora Japonii, Ryszard Gliwiński, wójt gminy Zamość oraz delegacja ZS w Wysokiem wzięli udział w niezwykłej ceremonii. Odbyła się ona w gmachu Biblioteki Narodowej w Warszawie. Okazją było 50-lecie nawiązania przyjaźni polsko- japońskiej.
- Szóstego czerwca odbędzie się także w naszej szkole Dzień Japoński - zapowiada dyrektor Miazga. - Wezmą w nim udział uczniowie, wolontariusze i przedstawiciele ambasady japońskiej. Moda na Kraj Kwitnącej Wiśni nadal u nas... kwitnie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!