wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Łabunie: Śmierć w dyskotece bez wyjaśnienia

Dodano: 4 lipca 2008, 21:30

Po trwającym pół roku śledztwie prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci
21-letniego Marka K., który zmarł po dyskotece.

Nie znalazła dowodów, że go pobito.

- Nie jesteśmy w stanie dowieść, że obrażenia, jakich doznał Marek K. są wynikiem pobicia - powiedział nam wczoraj Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu. - Przesłuchaliśmy pracowników obsługi i ochrony, rodzinę i kolegów oraz uczestników imprezy, sprawdziliśmy billingi rozmów telefonicznych, obejrzeliśmy nagrania z kamer monitorujących dyskotekę, wywołaliśmy opinie biegłych, ale nie znaleźliśmy niczego, by komukolwiek postawić zarzut. Dlatego umorzyliśmy śledztwo.

Mieszkaniec Łabuń pod koniec ub.r. przyjechał do domu na urlop z Anglii. W nocy z 29 na 30 grudnia bawił się na dyskotece w łabuńskim Klubie Gorzelnia, gdzie m.in. pił z kolegami alkohol. Podczas śledztwa ustalono, że jeden ze znajomych widział go ok. godz. 2.30. Pół godziny później Marka K. znaleziono w klubowej toalecie. Pracownicy ochrony wyprowadzili go na zewnątrz lokalu i posadzili na krawężniku.

Młody mężczyzna miał z tyłu głowy krwawiącą ranę. Pracownicy klubu odwieźli go do domu. Gdy nie odzyskał przytomności, rodzina wezwała karetkę pogotowia. Marek K. zmarł w sylwestra w zamojskim szpitalu.

Jak wynika z sekcji zwłok, bezpośrednią przyczyną zgonu były obrażenia głowy: złamanie kości skroniowej i potylicznej oraz krwiak i obrzęk mózgu. - Wskazywałoby to na uraz, który mógł powstać np. w wyniku upadku, ale ustalono też obrażenia twarzy w okolicach warg, które mogłyby wskazywać na pobicie - opowiada szef zamojskiej prokuratury.

Na to, że 21-latka pobili ochroniarze, wskazywali koledzy Marka K. - Zginął śmiercią tragiczną po tym, jak ochroniarze dotkliwie go pobili - napisali na jednym z forów internetowych, a później kilka razy pod Klubem Gorzelnia spotykali się ze zniczami, domagając się od policji i organizatorów profesjonalnego zabezpieczenia odbywających się tam imprez.

Prokuratura nie znalazła jednak dowodów na poparcie tezy kolegów 21-latka. - W toalecie, gdzie znaleziono Marka K., nie ma zainstalowanych kamer, dlatego nie można określić, co tam się działo - mówi prok. Kubik. - Pobicia nie można wykluczyć, ale z drugiej strony trudno jest je udowodnić.
Czytaj więcej o:
HC Dolina BPA
STYX
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

HC Dolina BPA
HC Dolina BPA (8 lipca 2008 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawda taka jest że jak idą się ludzie lać ( 40osób ) np pod dyskotekę idzie patrol to nawet nie podejdzie bo się boją ( w sumie by się nie bał podejść do 40 podpitych ludzi ) . No ale jak szanowna legalna mafia jest w większej liczbie to lubi sobie użyć i wyżyć się na innych....
Rozwiń
STYX
STYX (6 lipca 2008 o 16:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widzę,że ktoś dostał mandat(oczywiście jak najbardziej słusznie, bo to pewnie durak wsiowy) i nie wiedząc jak poskromić ego wiejskiego głupka wymyśla sobie,że śmierć ww narąbanego typka to wina Policji ??? To może jeszcze obarczyć Policję winą za Wojnę Trzydziestoletnią ??? Głupki wsiowe o tej wojnie słyszeli ?
Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2008 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obywatel napisał:
Nie tyle szkoda słów, co właścicielowi dyskoteki szkoda forsy na zapłacenie ochronie! To właściciel dyskoteki, organizator zabawy odpowiada za bezpieczeństwo swoich gości! To on zarabia kupę szmalu na klientach i powinien zapewnić im bezpieczeństwo. Społeczeństwo utrzymując policję ze swoich podatków niekoniecznie powinno dokładać się jeszcze do biznesu właściciela dyskoteki. Policja potrzebna jest gdzie indziej. A do pilnowania porządku i bezpieczeństwa tańcujących powinno się zatrudnić firmę ochroniarską. A to kosztuje, prawda? Szkoda szmalu, lepiej zwalić odpowiedzialność na gliny?



masz rację.

właściciel woli zysk a co do bezpieczeństwa to tylko lubi zapewniac znajomym.
Rozwiń
obywatel
obywatel (5 lipca 2008 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
qra napisał:
psy sa od mantatow masz racje psie!! nie od ochorny disco! wzywasz psa i jeszcze obrywasz ty.
szkoda slow

Nie tyle szkoda słów, co właścicielowi dyskoteki szkoda forsy na zapłacenie ochronie! To właściciel dyskoteki, organizator zabawy odpowiada za bezpieczeństwo swoich gości! To on zarabia kupę szmalu na klientach i powinien zapewnić im bezpieczeństwo. Społeczeństwo utrzymując policję ze swoich podatków niekoniecznie powinno dokładać się jeszcze do biznesu właściciela dyskoteki. Policja potrzebna jest gdzie indziej. A do pilnowania porządku i bezpieczeństwa tańcujących powinno się zatrudnić firmę ochroniarską. A to kosztuje, prawda? Szkoda szmalu, lepiej zwalić odpowiedzialność na gliny?
Rozwiń
qra
qra (5 lipca 2008 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
psy sa od mantatow masz racje psie!! nie od ochorny disco! wzywasz psa i jeszcze obrywasz ty.
szkoda slow
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!