sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

W chwili likwidacji zamojski szpital "miejski” miał ponad 20 mln zł długu. Powstały w jego miejsce Zamojski Szpital Niepubliczny w ciągu pół roku wypracował już 440 tys. zł zysku.

Zamojscy radni, którzy parę dni temu zapoznali się ze sprawozdaniem z pierwszego okresu działalności placówki, byli zaskoczeni tak dobrym wynikiem. - "Stary” szpital nie był w stanie zrównoważyć kosztów działalności i zadłużał się coraz bardziej. Dlatego decyzja o powołaniu nowej placówki wiązała się z pewnym ryzykiem - mówi Elżbieta Kramarczuk, przewodnicząca Komisji Rodziny Opieki Społecznej i Zdrowia Rady Miasta Zamość.
Do sukcesu finansowego nowego szpitala przyczyniła się przebudowa jego struktury, co wiązało się ze zwolnieniem jednej czwartej personelu. Dzięki temu można było zlikwidować przynoszące straty położnictwo i utworzyć dochodowy Oddział Hematologiczny. - Obecnie jesteśmy w stanie wykorzystać 99 proc. pieniędzy przyznanych nam w kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia, podczas gdy "stary” szpital wykorzystywał około 80 proc. Poza tym, nasz kontrakt jest o kilka proc. wyższy niż ubiegłoroczny kontrakt "starego” szpitala - wyjaśnia Krzysztof Tuczapski, prezes ZSN.
Około 15 proc. dochodów nowego szpitala pochodzi z działalności gospodarczej. Zyski płyną z dzierżawy budynków zajmowanych przez niepubliczne przychodnie, wynajmu powierzchni na reklamy, a nawet opłat za parkowanie na terenie placówki. Zarobione pieniądze już wydano na remonty budynków, naprawę aparatury i podwyżkę płac dla pielęgniarek. W najbliższych miesiącach planowany jest zakup nowych aparatów rentgenowskich.
Kierownictwo nowego szpitala liczy na zwrot trzech czwartych kosztów z funduszy unijnych. Planowano także instalację wartego 1 mln zł systemu komputerowego. Niestety, kilka dni temu wycofał się inwestor, który miał wprowadzić system w zamian za udziały szpitalu. - Komputeryzacja pozwoli zmniejszyć nasze koszty o blisko jedną trzecią, dlatego prawdopodobnie wprowadzimy system za własne pieniądze - zapowiada prezes Tuczapski.
Nic nie wyszło także z planów Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność”, który także chciał wykupić część udziałów szpitala za pieniądze z rekompensaty za mienie utracone w stanie wojennym. Jeszcze w marcu ofertę związku odrzucił prezydent Zamościa. - Ale teraz, po wycofaniu się inwestora z branży komputerowej, sytuacja może się zmienić. My ciągle mamy te pieniądze i jesteśmy gotowi do rozmów - mówi Andrzej Olborski, przewodniczący Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ "Solidarność” w Zamościu. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!