piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

Lekarze nie dawali jej szans, a ona wyzdrowiała. "Najwidoczniej dostałam drugą szansę"

Dodano: 11 kwietnia 2014, 06:15

Lekarze powiedzieli rodzinie Eweliny, żeby się zastanowili nad oddaniem jej organów do przeszczepu. Dziś dziewczyna studiuje, prowadzi nawet samochód

Jedni mówią o cudzie. Drudzy przyznają, że to, co się stało, trudno racjonalnie wytłumaczyć. - Wypadku ani poprzedzającego go wieczoru nie pamiętam - mówi 21-letnia Ewelina Zalewa z Gruszki Zaporskiej koło Szczebrzeszyna. - Obudziłam się w szpitalu. Nie wiedziałem, dlaczego. 14 listopada 2010 r. Ewelina wracała z bratem z mszy w kościele w Radecznicy. Znajduje się tam sanktuarium św. Antoniego Padewskiego. Miejscem słynącym z objawień opiekują się ojcowie bernardyni. Doszło do wypadku. Samochód uderzył w przepust, siła uderzenia wyrzuciła Ewelinę na zewnątrz. - Na w szpitalu lekarz stwierdził, że stan córki jest beznadziejny - mówi ze łzami w oczach Elżbieta Zalewa, mama 21-latki. - Zero szans na przeżycie. Córka doznała m.in. urazu czaszkowo-mózgowego. Do dziś pamiętam, jak lekarze powiedzieli, żebyśmy zastanowili się nad oddaniem jej organów do przeszczepu. Mimo to rodzina nie traciła wiary. - Jeszcze kiedy jechaliśmy do szpitala poprosiłam koleżankę, żeby dała na "Si quaeris” (z łaciny: jeśli cudów szukasz - red.) - opowiada Elżbieta Zalewa. - Po pierwszej modlitwie za Ewelinę przyszły następne. W sumie nabożeństw z prośbą do św. Antoniego było kilka. Ewelina przeżyła. - Najwidoczniej dostałam drugą szansę - mówi. - Pierwsze oznaki życia córka zaczęła dawać pod koniec stycznia 2011 r. - mówi jej mama. - Pierwsze słowo powiedziała w marcu. Ewelina od września ub. roku uczy się w studium informatycznym w Zamościu. - Nie ma problemów z nauką - cieszy się jej mama. - Zaczęła nawet jeździć samochodem. Prawo jazdy zrobiła jeszcze przez wypadkiem. - Przypadek Eweliny z punktu widzenia medycyny jest niezrozumiały - przyznaje dr Krystyna Abramowicz, chirurg z SPSK nr 1 w Lublinie. - U nas Ewelina miała operowaną żuchwę. Leżała na intensywnej terapii. Pamiętam ją doskonale. Rodzice prosili o pomoc, ale co można zrobić, kiedy w człowieku tli się życie, a resztę obsługują urządzenia. To, że wraca do zdrowia cieszy nie tylko jej bliskich ale i lekarzy. - W ciągu trzech lat mieliśmy trzy przypadki uzdrowień - mówi ojciec Oskar Poździk, gwardian, proboszcz klasztoru oo. Bernardynów w Radecznicy. Tylko w ub. roku dotarło tu 267 grup pielgrzymów. Wszyscy z prośbami do św. Antoniego. - Poza Eweliną, której mózg obumierał, wyzdrowiały też dwie dziewczynki. Jedna z chorobą nowotworową - mówi zakonnik i pokazuje dokumentację medyczną 6-latki z wrodzoną posocznicą i toksoplazmozą. Bernardyni chcą opisać te przypadki. - Dla świadectwa - tłumaczy gwardian.
Czytaj więcej o: ewelina uzdrowienie
Rahhan
edward
mmmm
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rahhan
Rahhan (12 kwietnia 2014 o 00:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pie***nijcie się w te zakute łby :] Życzę (choć nie powinienem) takiej samem sytuacji i żeby ludzie waszego poziomu komentowali w ten sposób wasze historie. Ciekawe jak byś "mmmm" wyglądał po takim wypadku ? o ile byś wyglądał..... nie ważne. Puknijcie się w wasze "niby móżdżki" zanim takie coś napiszecie. Znam Ewelinę osobiście i wiem jaka jest, a wy jak nie wiecie to nie pier***cie głupot :]

Rozwiń
edward
edward (11 kwietnia 2014 o 20:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak, to wszystko sprawiły modlitwy. Po co nam szpitale? wystarczą kościoły

Rozwiń
mmmm
mmmm (11 kwietnia 2014 o 14:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Włosów za gęstych to ona nie ma i chyba z zespołem w ukryciu na tej fotce wystepuje bo co to za poza do zdjęcia  jest? Prowadzi auto ja bym jej nie dał hulajnoga jeździć z takim wyrazem twarzy.

oj oj, no już, spokojnie zakompleksiony dzieciaczku, wszystko będzie dobrze!

Rozwiń
anka
anka (11 kwietnia 2014 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bober, myślę, że cuda się zdarzają i Ty zaufaj, a może i Tobie mózg wyzdrowieje.

Rozwiń
Arek
Arek (11 kwietnia 2014 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dżizas k..wa ja pie...lę - cytując klasyka. Co za debile siadają za klawiaturami! Pani Ewelino, jeżeli Pani czyta powyższe komentarze, proszę się nie przejmować. Rogucki śpiewał w skądinąd fajnym kawałku "I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot? Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego." Wzruszyła mnie Pani historia i bardzo się cieszę, że wbrew wszystkiemu wróciła Pani do zdrowia. Pozdrawiam panią serdecznie. PS. Zdjęcie jest urocze i Pani jest uroczą dziewczyną.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!