wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Luigi Tondelli odebrał Morandówkę

Dodano: 20 stycznia 2010, 14:54
Autor: Bogdan Nowak

To koniec batalii zamojskiego restauratora z magistratem. Dzisiaj zamojski restaurator Luigii Tondelli wkroczył razem z komornikiem do kamienicy przy Rynku Wielkim i ją zajął.

– Ta sprawa wykończyła mnie fizycznie, psychicznie i finansowo – tłumaczy Tondelli. – Ale ją wygrałem! Teraz to się liczy!

Egzekucję komornicza odbyła się dzisiaj rano.

– Zarządcą tej nieruchomości jest zamojski Zakład Gospodarki Lokalowej, ale żaden z przedstawicieli spółki na egzekucje nie przybył – dziwił się Tondelli. – Nie ma też nikogo z magistratu, chociaż to urzędnicy nawarzyli tego piwa. Pochowali głowy w piasek! Trudno.

Przypomnijmy. Tondelli jest właścicielem restauracji "La Cantina” oraz szefem spółki "Lubet”. Stanęła ona do przetargu na dzierżawę remontowanej za pieniądze z UE, kamienicy przy Rynku Wielkim. Wygrał go.

Jednak gdy Włoch pomierzył piwnice, okazało się, że "wyparowało” ok. 200 mkw (były za ścianą w sąsiedniej kamienicy).

Włoch domagał się tego, co… wygrał. Ale urzędnicy rozwiązali z nim umowę, ogłosili nowy przetarg i do kamienicy wprowadzili inną firmę. W piwnicy "za ścianą” znalazł także miejsce inny restaurator.

Włoch podał UM do sądu, wygrał proces w dwóch instancjach, a wczoraj wszedł do "Morandówki” z komornikiem.

– Będę domagał się przywrócenia kamienicy do stanu, jaki oferowano w przetargu – tłumaczy Tondelli. – To potrwa. Wtedy otworzę "Morandówkę”… Teraz komornik robi inwentaryzację sprzętu.

Próbowaliśmy się skontaktować z Renatą Biskupską, prezesem spółki "Zapiecek” Polskie Pierogarnie, która musi "Morandówkę” opuścić. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy firma wystąpi do magistratu o odszkodowanie. Prezes była nieuchwytna.

Jednak w szybie wystawowej "Zapiecka” zawieszono jej oświadczenie. Czytamy w nim m.in. "Żałuję, że po latach, wracając do rodzinnego miasta, otwierając Zapiecek, inwestując, tworząc nowe miejsca pracy, zmuszono mnie do rezygnacji mojego marzenia prowadzenia nowej jakościowo restauracji w Zamościu – napisała Renata Biskupska.

Co na to zamojscy urzędnicy? – Nie będziemy nic komentować – uciął Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa.
Czytaj więcej o:
ben
zoltar
Adam
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ben
ben (21 stycznia 2010 o 13:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Myślałem,że chodzi o zakup kamienicy a to tylko dzierżawa i tyle szumu.HA!HA!HA!
Rozwiń
zoltar
zoltar (21 stycznia 2010 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I co, w Morandówce też będzie serwowana ta moim zdaniem słąba pizza? Na czym ma polegać ten dom pracy twórczej, czy pan Tondelli ma jakąś koncepcję? Niech media zapytają się jego o to.
Rozwiń
Adam
Adam (21 stycznia 2010 o 08:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wynika z tego, że miasto wykiwało aż trzech przedsiębiorców. I nie chce przyznać się do błędu. Bo co to znaczy, że nie będziemy niczego komentować? To jest poważne podejście? Na prawdę chyba obowiązują trochę wyższy poziom, jakieś choćby poczucie przyzwoitości. Przez tę sprawe wtopi się mnóstwo publicznych pieniędzy (choćby na prawników). Gdzie my żyjemy? I jeszcze jedno. Miasto kombinuje jakąś strefę czy podstrefę dla przedsiębiorców. Kto w takim klimacie zechce w Zamościu inwestować? Przecież to parodia!
Rozwiń
zamosciak
zamosciak (21 stycznia 2010 o 08:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo panie Luigi!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!