niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Metalowe drapaki idą w odstawkę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 kwietnia 2007, 17:30
Autor: Anna Szewc

Urzędnicy dotrzymali słowa. Są pieniądze na kolejne nowe place zabaw dla przedszkolaków

Karolina jest większa od Kajtka. Ma nie tylko drewniane podesty i drabinki, ale także zadaszony korytarzyk, kratkę do wspinaczki i zjeżdżalnię. Trzeba za tę dwójkę zapłacić jakieś 13 tys. zł. Razy sześć, bo maluchy z tylu właśnie przedszkoli dostaną po wakacjach nowiutkie zestawy zabawek.
W zeszłym roku prezent w postaci nowego sprzętu do zabawy (po 10 tys. zł każdy) dostały dzieci z przedszkoli nr 8, 12, 13, 14 i 15. Teraz przyszedł czas na kolejne placówki (nr 2, 4, 5, 7, 9 i 10). Opłacało się czekać, bo pieniędzy do wykorzystania jest więcej. - Zorganizowałyśmy się z koleżankami i wspólnie złożyłyśmy zamówienie. Będzie rabat i może uda się jeszcze dokupić jakiś dodatkowy element - opowiada z entuzjazmem Grażyna Madeja, dyrektor "dwójki” z ulicy Gminnej w Zamościu.
Wybrana przez dyrektorki firma zacznie montować Karolinę i Kajtka w sierpniu. Od września maluchy będą mogły do woli szaleć po drewnianych podestach, korytarzykach, przeplotniach i solidnych zjeżdżalniach. - To ważne zwłaszcza dla najmłodszych dzieci, które nie mogą chodzić na długie spacery, a na świeżym powietrzu powinny przebywać jak najwięcej - dodaje Marzena Latosińska, dyrektor Przedszkola nr 2.
Wychowankowie tej placówki mieli do tej pory do dyspozycji tylko metalowe przeplotnie, stare huśtawki i jedną, mocno już sfatygowaną zjeżdżalnię. - Odnawialiśmy je regularnie w miarę możliwości, dbaliśmy, by były bezpieczne, ale nowe to nowe - podkreśla Latosińska. - Tym bardziej, że urządzenia, którymi teraz dysponujemy stoją przy przedszkolach nawet od trzydziestu lat - dodaje dyrektor Madeja. - Dzieci na pewno będą szczęśliwe.
Rzeczywiście. - Uwielbiam bawić się na dworze - zapewnia sześcioletni Kuba Marmaj z "czwórki”. - Dlatego często mam siniaki. Jak będą nowe zabawki, to może będę miał ich mniej. I pani będzie się mniej o mnie martwiła. - Od starych huśtawek brudzą się ubranka. A raz mojemu koledze utknęła noga na ślizgawce i pani go uratowała. Dlatego fajnie, że będą nowe - dodaje z zapałem Jola Wiśniewska.
Niestety, nie wszystkie zamojskie przedszkola dostały prezent od władz miasta. Dla "jedynki” i "szóstki” pieniędzy na place zabaw zabrakło w tegorocznym budżecie. - Na razie muszą poczekać. Ale nie ma obaw. Dla nich także coś się w przyszłości znajdzie - obiecuje Kazimierz Chrzanowski, szef wydziału edukacji UM Zamość. - Będzie w co inwestować, bo teraz nie mamy ani jednej huśtawki - mówi kierująca Przedszkolem nr 1 Jolanta Markiewicz. (JAŚ)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!