piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Mieszkaniec Zamościa: Pobili mnie policjanci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2009, 13:36

Zostałem pobity przez policjantów i choć nie zdążyłem nawet wypić piwa, noc spędziłem w izbie wytrzeźwień – to wersja mieszkańca Zamościa. – Był pijany i zakłócał porządek w barze – twierdzi policja. Sprawę wyjaśni prokuratura.

Do zdarzenia doszło 16 sierpnia. – Mąż był tego dnia u syna w Rzeszowie – opowiada żona pana Tomasza. – Wrócił po godz. 19. Widziałam z balkonu jak zaparkował samochód. Powiedział, że idzie na piwo.

Wybrał się do baru przy ul. Piłsudskiego w Zamościu. Barmanka nie chciała mu podać alkoholu do ogródka piwnego. Po scysji mężczyzna zatelefonował po policję. Ale – według niego – przybyli na miejsce funkcjonariusze brutalnie wyprowadzili go z lokalu.

– Wykręcili ręce, a później rzucili na ziemię, założyli kajdanki, wpakowali do radiowozu i zawieźli do izby, choć byłem trzeźwy i domagałem się badania krwi – opowiada 46-letni pan Tomasz z Zamościa.

W zawiadomieniu, które już po wszystkim złożył w prokuraturze, relacjonuje, że również w izbie wytrzeźwień był bity, duszony i polewany wodą przez policjantów. Zapewnia, że nikt nie próbował zbadać stanu jego trzeźwości. W protokole zapisano jednak, że sam odmówił badania.

– Jeżeli ktoś nie chce dmuchać, działa na swoją niekorzyść – mówi Andrzej Kargol, dyrektor Izby Wytrzeźwień. – Lekarz podejmuje decyzję o przyjęciu na podstawie objawów.

W grę wchodzi m.in. chwiejny krok, bełkotliwa mowa.

– W dzieciństwie przeszedłem zapalenie opon mózgowych, dlatego jak się zdenerwuję, to się zacinam – mówi zamościanin. – Jak mogłem być pijany, skoro kilkanaście minut wcześniej wróciłem samochodem z podróży?

Nazajutrz rano alkomat nie wykazał w jego organizmie alkoholu. Tego samego dnia – z urazami nadgarstka i barku, otarciami skóry twarzy, łokcia oraz kolan – mężczyzna zgłosił się do lekarza. Do domu – jak utrzymuje w zawiadomieniu do prokuratury – wrócił bez 10 tys. złotych. – Pożyczyłem je od syna na remont kuchni – zapewnia. – Nie wiem, co się z nimi stało.

Policyjna wersja zdarzeń jest zupełnie inna.

– Mężczyzna odmówił okazania dowodu osobistego, zachowywał się głośno, więc został wyprowadzony z lokalu – informuje Joanna Kopeć z zamojskiej policji. – Próbował się wyszarpnąć, więc użyto siły fizycznej i założono kajdanki.

– Nikt nie bił tego pana, przekazaliśmy zresztą do prokuratury kasety z monitoringu – zapewnia szefowa baru, w którym interweniowała policja.

Za zakłócanie porządku publicznego mężczyzna miał być ukarany 250-złotowym mandatem. Odmówił jego przyjęcia, dlatego odpowie za wykroczenie przed sądem.

Sprawę wyjaśniają również śledczy.

– Prowadzimy postępowanie w kierunku przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy – mówi Ewa Kuźnicka, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej w Zamościu.

Pałka i prawo

Pięć lat temu funkcjonariusz z Tomaszowa Lubelskiego pobił w komendzie do nieprzytomności nastolatka podejrzewanego o kradzież radia z "malucha”.

Chłopakowi usunięto w szpitalu pękniętą śledzionę. Za przekroczenie uprawnień i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu sąd skazał policjanta na 2 lata i 2 miesiące więzienia. Pokrzywdzony dostał od policji ponad 100 tys. złotych zadośćuczynienia.

Śledczy z Biłgoraja sprawdzają, czy rok temu dwaj inni funkcjonariusze tamtejszej komendy nie pobili pijanego 29-latka. Pijany tomaszowianin głośno zachowywał się w barze, dlatego trafił na komendę. Tam miało dojść do pobicia.

Mężczyzna noc spędził w izbie wytrzeźwień. Dwa dni później trafił do szpitala, gdzie zoperowano mu połamany nos. Stwierdzono też m.in. pękniecie błony bębenkowej i pourazowe zapalenie ucha oraz krwiaki na całym ciele.

Krasnostawscy śledczy nie doszukali się natomiast przekroczenia uprawnień przez zamojskich stróżów prawa, którzy rok temu dowozili do izby 25-letniego studenta.

– Funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego, bo inaczej nie dało się poskromić agresywnego mężczyzny – uznała prokuratura.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Ziech
Gość
~Tomek~
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ziech
Ziech (14 września 2009 o 00:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do lasu kula w leb do piachu. To dla was policjanci.
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2009 o 21:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chłopaki jeszcze zamało pałą leja,gówniażeria siedzi po pszystankach chleje.
Władowac do radiowozu,wywieżć do lasu pszyładować pare razy po łydach,niech pare kilometrów na kolanach pszejdzie to będzie pamiętał do konca życia i wyjdzie na ludzi.
Rozwiń
~Tomek~
~Tomek~ (28 sierpnia 2009 o 03:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
policyjne scierwa w Zamosciu mysla ze sa bezkarni:/ kiedys juz taki fajfus byl co sie unosil w mundurze az w koncu potracil dziecko na osiedlu po pijaku. wyjabali psa i siedzi teraz w irlandii:D w koncu i do tych co sie unosza przyjdzie kara za popelnione "legalne" przestepstwa na niewinnych! chwdp



Człowieku ale ty jesteś ograniczony...pewnie masz z 16 lat i kradniesz torebki babciom...
Rozwiń
~lolek~
~lolek~ (27 sierpnia 2009 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gosc~ napisał:
Policja czesto przekracza swoje uprawnienia, sama byłam świadkiem jak policjant bił pałka pana po alkoholu, bo zona zadzoweniła ze jest awanturny, potem go zabrali na wytrzexiałke i wrócił cały siny, a dodam że nie przeciwstawiał sie policjantom. który art, mówi ze moga tak ponizać i bic człowieka bo jest po spozyciu alkoholu. Panowi troche pokory nie jestescie naszymi panami tylko macie nas chronic ale do tego trzeba posiadac umiejetnosć rozpoznania zagrozenia.


A później są niebieskie karty i zawiadomienia o znętach wypłakiwane do protokołu w obecności TYCH ZŁYCH POLICJANTÓW co to PAŁKAMI biją, aż SIŃCE się robią. KOBIETO ZASTANÓW SIĘ CO PISZESZ.
Rozwiń
dr
dr (26 sierpnia 2009 o 22:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dzidka napisał:
to jakiś furiat i tak za mało dostał a przy okazji wysępi 10tys. ,których nie miał

KILKA LAT TEMU TRAFILEM NA IZBE W LUBLINIE GDY JESZCZE BYLA NA KAWIEJ MILO NIE BYLO ALE KASY MI NIKT NIE SKROIL ODLICZONO TYLKO ZA NOCLEG -ZA KTORY DOSTALEM KWIT
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!