środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Na bruk, bo to się bardziej opłaca

Dodano: 22 czerwca 2008, 19:49
Autor: Piotr Stasiuk

Klamka jeszcze nie zapadła. Po naszej interwencji miejscy urzędnicy obiecali jeszcze raz przyjrzeć się sytuacji kobiety z trójką dzieci.

Wioletta Muszyńska właśnie dostała decyzję o wymeldowaniu z lokalu, w którym mieszka od 1993 roku. - Wtedy moja siostra otrzymała od miasta prawo do zajmowania tego mieszkania. Kilka lat później nowy właściciel postanowił pozbyć się lokatorów. Większość się wyprowadziła. Ja postanowiłam walczyć - opowiada Wioletta Muszyńska.

Pierwszą sprawę o eksmisję Muszyńska wygrała. Później kolejną za rzekome zaległości w czynszu. - Naliczyli mi opłaty za metraż, jakim wcale nie dysponowałam - tłumaczy kobieta.

Przez kilka ostatnich lat był spokój. W międzyczasie Wioletta wyszła za mąż. - Wtedy właścicielka kamienicy znowu postanowiła mnie wymeldować. Stwierdziła, że mogłabym zamieszkać u mojego męża.

Tymczasem on ma mały pokoik w mieszkaniu rodziców, gdzie mieszka jeszcze jego siostra z dziećmi - opowiada.
Muszyńska zapewnia, że chętnie by się wyprowadziła, ale nie ma dokąd. Innego zdania jest właścicielka kamienicy.

- Według mnie jej wcale na tym mieszkaniu komunalnym nie zależy - przekonuje Agnieszka Sobczyńska. - Zajmuje u mnie lokal, ale od trzech lat praktycznie wcale w nim nie mieszka.

Właśnie nieobecność lokatorki w mieszkaniu była głównym argumentem we wniosku o wymeldowanie Muszyńskiej, jaki Sobczyńska złożyła do magistratu. Miejscy urzędnicy się do niego przychylili.

- Na podstawie zebranych informacji stwierdziliśmy, że ta pani rzeczywiście nie mieszka w lokalu przy Partyzantów 27. Stąd taka nasza decyzja - tłumaczy Krzysztof Rusztyn, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Zamość.

Urzędnicy podkreślają jednak, że Muszyńska może się jeszcze od tej decyzji odwołać. - To jedyne słuszne rozwiązanie. Jeśli się nie odwoła, to zostanie również skreślona z listy oczekujących na mieszkanie socjalne - radzi Roman Kozak, dyrektor Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej.

Na napisanie odwołania pani Wioletta ma niespełna dwa tygodnie. - Nie poddam się. Będę walczyć o mieszkanie dla moich dzieci - zapowiada
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!