piątek, 17 listopada 2017 r.

Zamość

Jak co roku na Wszystkich Świętych mieszkańcy przygranicznych miejscowości z Lubelszczyzny zechcą odwiedzić groby swoich najbliższych na Ukrainie. Nie powinni mieć z tym najmniejszych kłopotów.

- Na Ukrainę będzie się można dostać na dotychczasowych zasadach, czyli na podstawie dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy - zapewnia ppłk Andrzej Wójcik, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie. - Wcześniej trzeba pofatygować się do Polskiego Czerwonego Krzyża lub Czerwonego Półksiężyca po zaświadczenie potwierdzające obecność grobów najbliższych po drugiej stronie granicy. Mieszkańcy przygranicznych miejscowości będą mogli - jak dotychczas - skorzystać z uproszczonego ruchu granicznego.
- Zainteresowany odwiedzeniem grobów za granicą przynosi do nas odpis skróconego aktu zgonu, który można pobrać w urzędzie stanu cywilnego - mówi Zuzanna Korycka, kierownik placówki rejonowej PCK w Hrubieszowie. - W zeszłym roku przed 1 listopada wydaliśmy 17 zaświadczeń. W tym roku było ich na razie 10, w tym jedno dla mieszkańca Kędzierzyna-Koźla, który postanowił odwiedzić groby swoich bliskich na Ukrainie.
W tomaszowskim PCK nie wydano na razie ani jednego zaświadczenia. Ani jedna osoba nie zgłosiła się też po skrócony akt zgonu do Urzędu Stanu Cywilnego w przygranicznym Dołhobyczowie. - W poprzednich latach nie wydawaliśmy ich za wiele - poinformowała nas Teresa Gierolińska, kierownik urzędu. - W tym roku na nasze cmentarze w Hulczu i Liskach wybiera się spora grupa Ukraińców z Waręża.
Przypomnijmy, że okolice Waręża, Sokala, Bełza czy Krystynopola przyłączono do ZSRR dopiero w 1951 roku, w wyniku akcji "wyrównywania granic”. W tej chwili granicę w obydwie strony można tu przekraczać w Uśmierzu.
- Granicę wschodnią na naszym terenie przekracza w ciągu doby 30-40 tys. osób, z czego ponad 95 proc. stanowią cudzoziemcy wjeżdżający na teren Polski - zauważa Andrzej Wójcik. - Nigdy w związku ze Świętem Zmarłych nie było nawałnic na naszych przejściach granicznych. Nie spodziewamy się ich także w tym roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!