piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

Na podwórku odnaleziono arsenał amunicji

  Edytuj ten wpis
Autor: Anna Szewc

Olszanka. Saperzy mieli co robić przez cały wczorajszy dzień.

Spod ziemi na jednym z podwórek w Olszance wydobyli spory arsenał z czasów II wojny.

- Jak dziesięć lat gminą rządzę, tak o czymś podobnym nie słyszałem. Ale ludzie mówią, że jakieś takie mniejsze skrytki jeszcze gdzieś mogą być - mówi Alfred Sobótka, wójt Turobina.

Na arsenał amunicji z czasów II wojny światowej natrafił przedwczoraj rano na swojej działce w Olszance Wiesław Radej. - Do głowy by mi nie przyszło, że coś takiego tam w ogóle może być - opowiada mężczyzna. - Ale jak tylko zobaczyłem jakąś jedną podejrzaną puszkę, wolałem nie ryzykować. Przestałem kopać i zaraz wezwałem policję.

Teren został natychmiast zabezpieczony. O pomoc w wydobyciu znaleziska poproszono saperów z Chełma. Zanim wczoraj rano dotarli na miejsce, okolicę zabezpieczali miejscowi strażacy ochotnicy.

- Calutką noc z poniedziałku na wtorek z kolegami staliśmy na warcie. Bo jak się ludzie dowiedzieli, że coś jest w ziemi, to zaraz wszyscy chcieli oglądać. A nie można. Broń to broń. Nie ma żartów. Nikomu przecież nie mogła stać się krzywda - opowiadał nam Zbigniew Majewski, jeden z druhów z Olszanki.

A arsenał był rzeczywiście niebezpieczny. Po kilkugodzinnej akcji spod ziemi udało się wydobyć jeden granat ręczny, 1600 sztuk amunicji karabinowej i dokładnie 228 pocisków przeciwpancernych. - Pociski były uzbrojone w zapalniki. Gdyby wybuchły, mogłoby być groźnie - wyjaśnia starszy sierżant Henryk Michalak, dowódca patrolu rozminowana z chełmskiej jednostki wojskowej.

Zapewnia jednak, że teren został we właściwy sposób zabezpieczony i podczas akcji nikomu z miejscowych nic już nie groziło. - W pobliżu są wprawdzie równe zabudowania, ale nie ma domów mieszkalnych, więc nikogo nie trzeba było ewakuować - tłumaczył saper. Cała działka Wiesława Radeja, a także okolica w promieniu kilkunastu metrów została jeszcze na koniec gruntownie spenetrowana. Wygląda na to, że nic więcej pod ziemią już nie powinno się znajdować.

Skąd się to wszystko wzięło w Olszance? I jak to się stało, że leżało pod ziemią przez tyle lat? - A kto to może wiedzieć - zastanawia się Tadeusz Albiniak, mieszkaniec wioski. - W czasie wojny Niemców u nas było dużo. Ostrzeliwali wieś. Tutaj stacjonowali. To i chowali, co mieli cennego pod ziemią.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!