poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zamość

Naga prawda o Zamościu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lutego 2006, 18:54
Autor: Bogdan Nowak

Odrapane fasady kamienic, brudne podwórka i biegające po nich zaniedbane dzieci - taki obrazek naszej Perły Renesansu można obejrzeć na wystawie w zamojskiej Galerii Fotografii "Ratusz”. Ekspozycja jeszcze nie została otwarta, ale już budzi ogromne emocje.

Autorem prac, którym nadano wspólny tytuł "Zamość nieromantyczny”, jest Andrzej Pogudz, nauczyciel historii w zamojskim II Liceum Ogólnokształcącym, oraz instruktor młodzieżowej pracowni "Negatyw”. W zaproszeniach na dzisiejszy wernisaż (godz. 15) napisał m.in., że miasto założone przez hetmana Zamoyskiego to "popękana skorupa, pod którą nie znajdziemy śladów sławy i dumy hetmańskich czasów. Ten XIX-wieczny zaścianek staromiejskich podwórek, nierzadko przyozdobiony jest estetycznymi elewacjami, które próbują ukryć przed turystą prawdę o mieście i jego mieszkańcach (...). Niedługo pozostaną tutaj tylko ci, którym się nie udało”.
- Nie chcę nikogo obrażać - zastrzega Andrzej Pogudz, ale przyznaje się do rozgoryczenia. - Bieda wyziera u nas z każdego zaułka. Widać ją na każdym kroku. To jest prawda. Ekspozycja ma sprowokować dyskusję ma temat kondycji naszego miasta i niewykorzystanych szans, które w nim drzemią... Obskurne podwórka to jest prawdziwa Starówka. Niewiele się robi, aby to zmienić...

Autor ma żal do urzędników, którzy według niego nie dbają należycie o zamojskie zabytki, a także do... zamojskich intelektualistów, którzy wolą obejrzeć np. serial w telewizji, niż pójść na wartościowy koncert czy wystawę. - Kilka miesięcy temu Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa, stwierdził w jednym z wywiadów, że w Zamościu zostają sami nieudacznicy - przypomina Pogudz. - Tak jest, ale także z winy magistratu i innych instytucji. Wartościowych ludzi nie dopuszcza się do ważniejszych stanowisk w mieście. Także nasza tzw. wysoka kultura m.in. przez to podupada. Moja wystawa tej rzeczywistości nie zmieni, ale może kogoś pobudzi do refleksji.
Na ekspozycji można oglądać kilkadziesiąt zdjęć w sepii. Powstały w ciągu czterech ostatnich lat. Mieszkańcy miasta, oglądający je przez szybę wystawową mają mieszane uczucia. - Prawda bywa przykra, ale... niektóre podwórka wyglądają jeszcze gorzej - mówi 28-letni Szymon. - W kamienicach przy Zamenhofa brud i sam odór wspólnych szaletów człowieka zwalają z nóg. - Mieszkam na Starówce i te zdjęcia mnie obrażają - złości się 50-letni mieszkaniec domu przy Pereca. - To tylko część prawdy o naszym mieście.
Tomasz Kossowski, sekretarz Urzędu Miejskiego w Zamościu, jeszcze wystawy nie widział. Na pewno się na nią wybierze. - W naszym mieście za dużo jest artystów, a za mało ludzi do pracy - kwituje. •

Fotograf, nauczyciel, przewodnik...

Andrzej Pogudz (ur. 1972 r.) jest absolwentem historii i dziennikarstwa WSP w Krakowie. Pracuje jako nauczyciel w zamojskim II LO i przewodnik turystyczny. Jest m.in. członkiem Zamojskiego Towarzystwa Fotograficznego. "Zamość nieromantyczny” jest dziesiątą wystawą
indywidualną autora.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!