poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Zamość

Nici z hipermarketu

Dodano: 24 czerwca 2002, 21:59

Na terenie zamojskich zakładów odzieżowych Delia nie powstanie hipermarket. Tak zadecydowali na wczorajszej sesji zamojscy radni. Obradom towarzyszyły protesty, zarówno zwolenników, jak
i przeciwników lokalizacji w tym miejscu centrum handlowego.
Do Ratusza przybyło ponad 200 zamościan.

Pracownicy PSS „Społem” i kupcy przybyli, by zaprotestować przeciwko planowanej budowie hipermarketu na terenie Delii. Przeciwnego zdania byli natomiast sami pracownicy tego zakładu, którzy uważają, że powstanie tego hipermarketu częściowo rozwiąże ich problemy finansowe.
Przeciwko powstaniu hipermarketu pisemnie zaprotestowali mieszkańcy okolicznych domów, zarząd i mieszkańcy SM im. J. Zamoyskiego, PSS „Społem”, zamojski Oddział Regionalnej Izby Gospodarczej, Ruch Grodzki oraz Towarzystwo Wspierania Inicjatyw Gospodarczych, którego członkami są miejscowi kupcy. Mieszkańcy i zarząd spółdzielni uważają, że taka lokalizacja hipermarketu będzie bardzo uciążliwa dla tego osiedla, ponieważ w przypadku dojścia inwestycji do skutku zwiększy się ruch w tamtej części miasta.
Pracowników „Społem” na sesję przywiodły obawy, że powstanie kolejnego hipermarketu w mieście przyczyni się do upadku tej spółdzielni. – Jesteśmy na tym rynku od ponad 80 lat i dzisiaj jesteśmy zmuszeni walczyć o nasze miejsca pracy. Płacimy miastu niemałe podatki. W „Społem” pracuje 500 osób. Co się z nimi stanie, jeśli wyprą nas zachodnie hipermarkety? Pracownicy Delii łudzą się, że zagraniczny biznesmen pomoże temu zakładowi, a to wcale nie jest pewne – informuje Bernardyna Iwanicka, kierownik działu personalnego PSS „Społem” w Zamościu.
Przeciwne powstaniu hipermarketu było też miejscowe Towarzystwo Wspierania Inicjatyw Gospodarczych. – Ulokowanie hipermarketu na terenie Delii nic jej nie pomoże, natomiast zaszkodzi prywatnemu sektorowi w mieście. My nie jesteśmy tylko kupcami, ale także przedsiębiorcami. Nas nie będzie, to i miejsc pracy w tym mieście też nie – mówił Artur Bieliński.
Przybyli na sesję pracownicy Delii tłumaczyli radnym, że hipermarket to ostatnia szansa dla zakładu. – Jeśli dzisiaj na sesji przyjmiecie protesty, to my i nasze dzieci za dwa miesiące nie będziemy mieli nawet na chleb, bo zakład padnie. Przecież tutaj pracuje 450 osób. Wszyscy mają pójść na bruk? Wybraliśmy was po to, żebyście wspierali swoje zakłady, a wy jak nam pomagacie? – dopytywała się Maria Buzińska, pracownik Delii.
Po długiej dyskusji i wysłuchaniu wszystkich stron zamojscy radni 20 głosami przyjęli protesty mieszkańców. Wynik głosowania radnych oznacza, że teraz nie będzie mowy o budowie hipermarketu w tym miejscu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO