sobota, 18 listopada 2017 r.

Zamość

Nie ma człowieka, nie ma pieniędzy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 marca 2006, 20:06
Autor: (zsaw)

Tomaszowska policja próbuje ustalić, co stało się z pieniędzmi, które mieszkaniec Gliwic wziął za sprzedany w Bełżcu dom po rodzicach. Nie będzie to łatwe,
bo mężczyzna nie żyje.


61-latek i jego o 9 lat starszy brat przyjechali z Gliwic do rodzinnego Bełżca, aby spieniężyć dom, w którym się wychowywali. Znaleźli kupca, uczcili to podczas zakrapianej alkoholem imprezy, a nazajutrz sfinalizowali transakcję u notariusza. Każdy z nich dostał po 7,5 tys. zł. Po powrocie do sprzedanego już obejścia, młodszy z mężczyzn poczuł się źle. Nie biesiadował więc już bratem i znajomymi, zwinął pieniądze i położył się spać w sąsiednim pokoju. Przedwczoraj nad ranem odnaleziono go martwego. Mężczyzna chorował na cukrzycę, więc uznano,
że zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Prokurator odstąpił od sekcji zwłok. Policja zajęła się jednak sprawą, bo przy zmarłym nie znaleziono pieniędzy. – Byli tam bracia, byli ich przyjaciele. Pieniądze mógł wziąć każdy. Mogło też być tak, że zmarły je po prostu dobrze schował. Każdą wersję będziemy skrupulatnie badać – zapowiada Marek Czerenko, rzecznik prasowy tomaszowskiej policji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!