sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

Kupił działkę i chciał na niej zarobić. Nic z tego. Inwestorów odstrasza przebiegające nad działką napowietrzne linie energetyczne i usytuowana na niej stacja trafo. Dlatego Bolesław Pietryna żąda od energetyków odszkodowania.

Kiedy mieszkaniec Strzyżowa 10 lat temu kupował działkę po likwidowanej Spółdzielni Kółek Rolniczych, linia napowietrzna i stacja trafo już się na niej znajdowały.
- Korporacja cały czas czerpie dochody z obiektu na stałe związanego z moim gruntem, a ja na tym tracę - żali się nam Bolesław Pietryna. - Miałem chętnych na dzierżawę, a nawet kupno terenu. Pertraktowałem np. z polsko-holenderską firmą handlującą materiałami budowlanymi. Zniechęcili się, bo tak blisko linii wyładunek ich towarów za pomocą dźwigu nie były niemożliwy.
Dlatego kilka lat temu zwrócił się do ZKE o uregulowanie tych kwestii. Zażądał jakiejś rekompensaty. Dowiedział się, że nie dostanie ani grosza, bo (jak stwierdzono w jednym z pism) większość urządzeń znajduje się poza granicami nieruchomości, a te, które są w jej obrębie, służą także jemu.

- Decydując się na zakup działki, pan Pietryna akceptował ten stan - rozkłada ręce Piotr Powaga, rzecznik prasowy ZKE. - Zmienił zdanie dopiero niedawno. Nasze urządzenia zostały zbudowane zgodnie z prawem i co najważniejsze - w interesie publicznym. Owszem, słupy szpecą i przeszkadzają, ale nie można wymagać od firmy energetycznej, żeby je usuwała i jednocześnie bez zakłóceń dostarczała prąd.
Okazuje się, że podobne sprawy można załatwić inaczej. Kilka lat temu podobny problem miała Barbara Biernat, właścicielka restauracji "Kasieńka” w Hrubieszowie. Chciała rozbudować lokal, ale inwestycję uniemożliwiły ciągnące się nad podwórkiem linie średniego napięcia. - Walczyłam o swoje kilka lat, ale w końcu się udało. Teraz co miesiąc dostaję rekompensatę w wysokości 250 zł - mówi Barbara Biernat.
Dlatego Pietryna nie zamierza dać za wygraną. Nie udało mu się dogadać z ZKE, więc skierował sprawę do sądu. Domaga się 21 tys. 600 złotych odszkodowania. Na tyle wycenił poniesione do tej pory straty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!