środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Niezły gips pod jabłonką

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 sierpnia 2006, 18:39

Stawiamy w ogrodach gipsowe krasnale, jeżyki, pulchne świnki, amorki a nawet figurki modelek i znanych bohaterów filmowych. Mamy też sporo świętych Antonich i Franciszków, kupowanych zwykle na odpustach. Moda na gipsowe figurki i wymyślne ogrody trwa już kilkanaście lat.

Obok ogrodowych figurek stoją wozy drabiniaste, drewniane wiatraki, bociany, czaple i fontanny, powstają oczka wodne, a nad nimi mostki. Wszystko tonie w morzu kwiatów. - Okazało się, że zamiast porzeczek przed domami mogą być strzyżone trawniki i krzewy ozdobne - mówi Justyna Farion, właścicielka ponad 10 arowego ogródka, który właśnie wygrał konkurs, bo został uznany za najpiękniejszy w gminie Adamów. - Podwórka nie straszą już chaszczami. Coraz mniej widzi się na nich gruzu, desek czy obornika. To osiągnięcie ogrodowej mody. Nasze wioski i miasteczka są dzięki temu naprawdę ładne.
Pani Justyna ma krasnala. - Mąż wygrał go na loterii - wspomina mieszkanka Adamowa. - Wóz drabiniasty i bociana zrobił sam, a oczko wodne właśnie budujemy. Ten ogród to nasza pasja.
W obejściu Farionów pełno jest ozdobnych krzewów, pelargonii, róż i m.in. rozłożystych begonii. Żaden chwast nie prawa urosnąć. - Za zdobycie pierwszego miejsca dostałam 300 zł. - cieszy się pani Justyna. - Pieniądze wydam na nowe sadzonki. Marzę też o projektowaniu wielkich ogrodów... Na razie moją pasją "zarażam” sąsiadki.
Drugie miejsce w konkursie zajęła Ewa Naworol z Feliksówki (wygrała 200 zł.) a trzecie Zofia i Florian Flaga z Rachodoszcz (100 zł.). - Naszą chlubą jest oczko wodne i rybki które w nim pływają - mówi Florian Flaga. - Dwa lata temu także dostaliśmy takie wyróżnienie. Jesteśmy z tego dumni.
Bogdan Nowak
Moda z Zachodu
Modę na zdobienie przydomowych ogródków przywieźli Polacy wracający kilkanaście lat temu z tzw. saksów. Na pionierów patrzono początkowo z nieufnością. Teraz kosiarki i gipsowe "cuda” można kupić w każdym sklepie ogrodniczym. Najmniejsze pieski, kotki i skrzaty kosztują ok. 12 zł. Większe nawet do 80 zł. Za dzika naturalnych rozmiarów, smukłą modelkę, Wenus z Milo czy Flipa i Flapa zapłacimy kilka razy więcej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!