piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

Nikt nie nakłaniał go do samobójstwa

Dodano: 2 stycznia 2009, 18:28

Funkcjonariusze dopełnili obowiązków, a ich działania były prawidłowe. Podczas dochodzenia nie znaleziono także dowodów na to, by ktoś nakłaniał aresztanta do popełnienia samobójstwa.

- Wszystkie procedury zostały zachowane - mówi Ewa Łoza, szefowa Prokuratury Rejonowej w Zamościu, która wobec braków znamion czynu zabronionego umorzyła śledztwo w sprawie targnięcia się aresztanta na życie oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy więzienia.

Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne.

Przypomnijmy, że także podczas postępowania wyjaśniającego prowadzonego w zamojskim więzieniu po samobójstwie aresztanta nie dopatrzono się uchybień w postępowaniu funkcjonariuszy.

- Załoga była trzeźwa, nie stwierdzono zaniedbań -informował nas niedawno mjr Ryszard Maleszyk, dyrektor Zakładu Karnego w Zamościu.

Aresztowania mieszkańca gminy Miączyn, podejrzanego o zastraszanie przemocą świadka, domagała się tomaszowska prokuratura, a tamtejszy sąd przychylił się do jej wniosku. W sierpniu 22-letni Sławomir C. trafił do zamojskiego więzienia przy ul. Okrzei. Dwie godziny później już nie żył. Powiesił się podczas kolacji w celi przejściowej. Przebywał tam w pojedynkę. Pętlę wykonał z prześcieradła i przymocował do łóżka. Na uratowanie wisielca nie było szans.

W 2007 roku w polskich więzieniach z życiem próbowało rozstać się 219 aresztantów i osadzonych. Odratować nie udało się 36 z nich. Statystyki za ubiegły rok jeszcze nie są znane.
(lew)
Czytaj więcej o:
ja123
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja123
ja123 (4 stycznia 2009 o 01:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W sierpniu 22-letni Sławomir C. trafił do zamojskiego więzienia przy ul. Okrzei. Dwie godziny później już nie żył. Powiesił się podczas kolacji w celi przejściowej. Przebywał tam w pojedynkę.

Ewa Łoza, szefowa Prokuratury Rejonowej w Zamościu, która wobec braków znamion czynu zabronionego umorzyła śledztwo w sprawie targnięcia się aresztanta na życie oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy więzienia.

Z tego co mi wiadomo nowi lokatorzy w areszcie nie mogą przebywać na początku swoich "wakacji" sami w celi, gdyż wiąże się to właśnie z takimi zagrożeniami jak to. Tak samo jak w areszcie policyjnym zabierają ci pasek, sznurówki i inne przedmioty za pomocą których mógłbyś sobie zrobić krzywdę i to nie są raczej wewnętrzne zarządzenia takich ośrodków.

Ktoś tu tak mi się wydaje dał d*** po całości, tylko kogo to w sumie obchodzi??? Sprawa przycichnie i za parę dni nikt o tym nawet nie wspomni... a w więzieniu życie będzie się toczyć po staremu... do następnego razu....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!