sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Od XIX wieku niewiele się tu zmieniło

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 lutego 2008, 16:55
Autor: Bogdan Nowak

W każdy czwartek przybywają tu tłumy zamościan. Kupują meble, tanią odzież, gołębie, maści na różne boleści i czego dusza zapragnie.

Jest także tania benzyna zza wschodniej granicy i papierosy. Wszystko upchane na straganach, w kioskach lub sprzedawane z ręki. Zamojskie Nowe Miasto to królestwo tandety.


Nie wszystkim się to podoba. - Bo to niby Nowe Miasto, a tak naprawdę obraz nędzy i rozpaczy - denerwuje się Władysława Ziomek z ul. Gminnej w Zamościu. - Chyba nie ma u nas jednego całego chodnika i ulicy. Jak deszcz popada, wszędzie tworzą się ogromne kałuże. A to wszystko w plątaninie straganów, sklepików, reklam i trąbiących aut. Nikt już nad tym nie panuje.

Wygląd zamojskiego Nowego Miasta ma długą tradycję. Dzielnica powstała w 1822 r., gdy zamojska twierdza poszerzyła obwód fortyfikacji. Mieszkańcy dawnych przedmieść, także Żydzi, przenieśli się właśnie tutaj. Przy szosie lwowskiej wytyczono dla nich 442 działki z obszernym rynkiem, położonym w centrum. Osada była wielokrotnie niszczona przez oblegające Zamość wojska i pożary. Po kasacie twierdzy powstała tutaj m.in. bożnica, browar, zajazdy i młyny. W 1937 r. na Nowym Mieście mieszkało ok. 8,5 tys. osób. Sławne były odbywające się na rynku co czwartek jarmarki. Był on upstrzony maleńkimi sklepikami i straganami, na których handlowano dosłownie wszystkim. Dojechać było tutaj nie sposób. Na każdej ulicy stały parkowane byle jak i byle gdzie furmanki.

- Od czasów wojny i wczesnego PRL-u nic się tutaj nie zmieniło - śmieje się 70-letni mieszkaniec Barchaczowa, który wczoraj kupował na jednym ze straganów gumiaki. - Dookoła postawiono trochę bloków, ale nie zmniejszyło to wrażenia biedy i chaosu. Wszędzie nawieszano za to reklam i światełek, jak na choince.
Mieszkańcy Nowego Miasta nie czują się bezpiecznie. - W czwartki kręci się tutaj mnóstwo drobnych złodziejaszków, jakichś kombinatorów i chuliganów - żali się lokatorka jednej z kamienic otaczających rynek. - Patrzą tylko, gdzie kogoś okraść. Nie ma tutaj publicznej toalety, więc sikają po klatkach schodowych i zaułkach. Sodoma!

Czy na Nowym Mieście ulice zostaną wyremontowane, elewacje kamienic odnowione, a handel uporządkowany? Pojawiła się iskierka nadziei. Rada Miejska jakiś czas temu przyjęła program rewitalizacji Zamościa na lata 2006-2013. Planowane są prace m.in. na Nowym Mieście. Jakie? Dokładnie nie wiadomo. - Ale koncepcję już mamy - powiedział wymijająco prezydent Marcin Zamoyski na konferencji prasowej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!