poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Ojciec z synami bił policjantów w Zamościu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 czerwca 2010, 10:47
Autor: (lew)

Dozór policyjny zastosowano wobec 45-letniego mieszkańca Zamościa, który wraz z dwoma synami zaatakował funkcjonariuszy zamojskiej komendy. Jeden z mundurowych wylądował w szpitalu, trwają poszukiwania 18-letniego syna podejrzanego.

Bo od tego ostatniego wszystko się zaczęło.

Nastolatek unikał zakładu wychowawczego, dlatego sąd zadecydował o doprowadzeniu go do placówki. Gdy stróże prawa pojawili się w jego mieszkaniu, natrafili na opór.

– Ojciec rodziny wraz z dwoma synami w wieku 18 i 13 lat zmuszali funkcjonariuszy do zaniechania prawnej czynności służbowej i naruszyli ich nietykalność cielesną – informuje Piotr Kapluk z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Szarpali policjantów za mundury, zaś 18-latek kilka razy uderzył jednego z nich łokciem w brzuch, a następnie uciekł.

Poszkodowany funkcjonariusz trafił do szpitala na obserwację, a głowa rodziny na tak zwany dołek.

Mężczyzna miał w organizmie promil alkoholu. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Jako środek zapobiegawczy zastosowano wobec niego dozór policyjny: 45-latek musi trzy razy w tygodniu meldować się w zamojskiej komendzie.

Młodszym synem zajmie się sąd rodzinny, starszy cały czas jest poszukiwany.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Stiw Mekłin
Tomasz
Czytelnik
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Stiw Mekłin
Stiw Mekłin (10 czerwca 2010 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytelnik napisał:
Niestety taką mamy Policję! Cioty i tyle. "Młodzi" nie czują respektu do Policji bo większość ludzi nie ma do nich szacunku ale na to zapracowali sobie sami!!! Policja będzie potrzebowała sporo lat aby zbudować dobry wizerunek w oczach społeczeństwa , jednak to będzie zależało tylko i wyłącznie od ich podejścia.
PS
Do wszystkich którzy będą krytykowali mój post. Nie jestem kibolem, dewiantem ani anty Policjantem, jestem zwykłym obywatelem, który wiele widział jak pracuje Policja w rzeczywistości oraz jakie jest jej podejście do człowieka na ulicy.


To nie wina Policji tylko systemu, którego zapewne jesteś wielbicielem. W realiach polskiej pseudokatodemokracji policjant woli sam dostac po ryju niżeli przyłożyć ciulowi. Bo w systemie katolandzkim w takiej sytuacji przynajmniej uratuje pracę. Niestety skończyły się czasy dobrej komuny gdy chołota znała swoje miejsce i swoje możliwości.
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (10 czerwca 2010 o 09:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za komuny pijaczek który się stawiał lądował na dołku, a po miesiącu wracał, ale wtedy już koledzy musieli mu kule podawać albo pchać na wózku. Było to zapewne niezgodne z Kartą Praw Człowieka, ale bydło rozumie tylko bydlęce metody. I nie pitolić mi tu o godności człowieka bo żeby ją chronić to najpierw trzeba ją mieć.
Rozwiń
Czytelnik
Czytelnik (9 czerwca 2010 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety taką mamy Policję! Cioty i tyle. "Młodzi" nie czują respektu do Policji bo większość ludzi nie ma do nich szacunku ale na to zapracowali sobie sami!!! Policja będzie potrzebowała sporo lat aby zbudować dobry wizerunek w oczach społeczeństwa , jednak to będzie zależało tylko i wyłącznie od ich podejścia.
PS
Do wszystkich którzy będą krytykowali mój post. Nie jestem kibolem, dewiantem ani anty Policjantem, jestem zwykłym obywatelem, który wiele widział jak pracuje Policja w rzeczywistości oraz jakie jest jej podejście do człowieka na ulicy.
Rozwiń
siomik
siomik (9 czerwca 2010 o 16:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj biedactwa jacy oni sa delikatni.....Jak bic bezbronnego pijaczka we trzech to fajnie ale jak ich sie kopnie w d......pe to juz w szpitalu symulanci,jak niema zdrowia i sily to niech ulotki roznosi baran
Rozwiń
Abi
Abi (9 czerwca 2010 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A to sku***syn dziad pier***ony, ku*** je***y !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!