czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Okoliczności pewnej dolegliwości

Dodano: 10 maja 2006, 22:13

Stanisław Misztal był wczoraj na zwolnieniu. Mimo to, jak gdyby nigdy nic, przyjmował pacjentów w swoim gabinecie. We wtorek to samo zwolnienie nie pozwoliło mu stanąć przed sądem.

- Nie czuję się jeszcze najlepiej - stwierdził Stanisław Misztal, gdy wczoraj zaskoczyliśmy go w jego gabinecie (na zdjęciu w kółku). - Ale po tym, jak wziąłem leki, poprawiło mi się. Na tyle, że mogę pracować.
Były poseł AWS, a obecnie radny sejmiku z Samoobrony i zamojski okulista w jednej osobie zastrzegł, że poprzedniego dnia czuł się znacznie gorzej. I właśnie dlatego dostał zwolnienie od chirurga z zamojskiej przychodni przy ulicy Kilińskiego.
Misztal nie po raz pierwszy rozchorował się na sąd. Podobne zwolnienia (ale wystawiane przez Okręgowy Szpital Kolejowy w Lublinie) dostarczał już wcześniej aż trzykrotnie. Za każdym razem krótkotrwała, z reguły dwudniowa, choroba dopadała polityka na dzień przed albo w dniu wyznaczonej rozprawy. Dlatego proces, który pierwotnie miał się rozpocząć 13 grudnia ubiegłego roku, wciąż drepcze w miejscu.
Pod koniec marca sąd stracił cierpliwość i zagroził, że jeżeli historia się powtórzy, skieruje okulistę na komisję lekarską. Wydawało się, że groźba poskutkuje. Na początku kwietnia radny Samoobrony stawił się na rozprawie. Jednak tylko po to, aby złożyć wniosek o umorzenie sprawy. Sąd go odrzucił, wyznaczając termin rozprawy na 9 maja.
Wygląda na to, że ciuciubabka, w którą okulista bawi się z sądem, może jeszcze potrwać. Na razie nie zanosi się na zastosowanie nadzwyczajnych środków wobec Misztala. - Sędzia wyznaczył kolejny termin rozprawy na 7 czerwca. Co będzie dalej? Zobaczymy - mówi Mirosław Kędrak, przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Zamościu.
A oskarżony zapowiada, że tym razem stawi się w sądzie. Chyba że zdrowie mu na to nie pozwoli.

O co Oskarżony

W latach 2002-2004 Stanisław Misztal wypisał 96 recept na Omendaren 250. Używają go m.in. kulturyści. Druki były w części przeznaczone dla osób, które się u niego nie leczyły. W ten sposób naraził fundusz zdrowia na 2,1 tys. zł strat. W czerwcu ub. roku Misztal oddał pieniądze wraz z odsetkami. Mimo to, za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej okuliście z Zamościa grozi teraz nawet do ośmiu lat więzienia. Po ewentualnym wyroku skazującym straci też mandat radnego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!