środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Operacja "Skorpion”

Dodano: 18 lutego 2007, 18:52
Autor: Bogdan Nowak

Dwanaście godzin i piętnaście minut. Tyle czasu potrzebowali Tomasz Radomiński z Mińska Mazowieckiego oraz Artur Nalepko i Mateusz Szymanek

z Zamościa na przebycie 50 kilometrów przez szczebrzeszyńskie wąwozy, dziewicze lasy i przeprawę przez rzekę.

To zwycięzcy najbardziej wymagającej kategorii Ekstremalnej Imprezy na Orientację "Skorpion 2007”, która zakończyła się wczoraj w Szczebrzeszynie. - W tegorocznych zmaganiach wzięło udział ponad 70 osób - mówi Sławomir Juraszewski, jeden z organizatorów. - To rekord. Niektórzy zawodnicy przyjechali aż z Wrocławia i Szczecina. I dostali wycisk. Takich wrażeń się nie zapomina.
To impreza dla prawdziwych twardzieli. Zawodnicy za pomocą map i kompasów musieli w sobotę odnaleźć kilkadziesiąt punktów kontrolnych umieszczonych w lasach i głębokich jarach. Przeprawiali się też m.in. na linie przez rzekę i strzelali z karabinków do celu. W sumie mieli do przebycia w linii prostej prawie 50 km. - W wąwozach zalegał śnieg, co nie ułatwiało zadania - mówi Juraszewski. - Było ślisko i mroźno. Wyruszyliśmy ze Szczebrzeszyna o godz. 8, a ostatni zawodnicy dotarli na metę o godz. 1 w nocy. Nikt nie zabłądził, chociaż kilka osób nie podołało wyzwaniu i zeszło z trasy. Na szczęście nie było zasłabnięć, ale siniaki trudno zliczyć.
Zawodnicy startowali w kilku kategoriach wiekowych. W najbardziej elitarnej (mężczyźni ponad 20 lat) najlepiej poradzili sobie Artur Nalepko i Mateusz Szymanek z zamojskiego UKS "Azymut” oraz Tomasz Radomiński z Mińska Mazowieckiego. Świetnie wypadli także Daniel Śmieja ze Szczecina i Andrzej Krochmal z Warszawy. - W takich imprezach to nie zwycięstwo jest najważniejsze - podkreśla Tomasz Radomiński, który jest żołnierzem zawodowym. - Człowiek zmaga się głównie ze swoimi słabościami i ograniczeniami. Zwycięstwo z nimi daje ogromną satysfakcję.
W kategorii "mix” najlepiej wypadli Marzena Kawałek i Sławomir Frynas z Lublina, wśród juniorów bezkonkurencyjni byli Krzysztof Skiba z Lublina, Łukasz Klajn i Konrad Gontarz ze Szczebrzeszyna oraz Mateusz Świetlicki z Lublina, a seniorek - Anna Trykozko z Warszawy, Agnieszka Bachta z Zamościa i Justyna Strzałkowska z Lublina. - Dla mnie laury nie są najważniejsze - mówi 18-letnia Irena Bronkowska ze Świdnika. - Szczebrzeszyn i okolice są wyjątkowo urocze.
Nagrody i dyplomy wręczono zawodnikom wczoraj w bazie rajdu, czyli w szczebrzeszyńskim Schronisku Młodzieżowym. Organizatorem imprezy był Klub Imprez na Orientację "Inochodziec”, działający przy PTTK w Lublinie. Patronat medialny sprawował Dziennik Wschodni.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!