środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Otworzą Kaufland na święta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lipca 2007, 16:24

Budowlańcy uwijają się jak w ukropie. Konkurencja jeszcze nie panikuje, ale z obawą myśli o otwarciu.

Market niemieckiej sieci handlowej ma być gotowy w listopadzie.

Działkę, na której stały wcześniej jej hale produkcyjne, zamojska Delia sprzedała już z pozwoleniem na budowę. Na gruncie u zbiegu ulic Prymasa Wyszyńskiego i Prostej w Zamościu miał powstać obiekt handlowy o powierzchni nieprzekraczającej 2,5 tys. metrów kwadratowych. Koszt transakcji sięgnął około 3 mln złotych, ale nowy właściciel nie spieszył się z rozpoczęciem inwestycji. Dlaczego? Bo trwały negocjacje w sprawie szczegółów projektu. - Na początku kwietnia tego roku inwestor otrzymał pozwolenie na budowę obiektu o powierzchni zabudowy sięgającej około 5,5 metrów kwadratowych, a handlowej sięgającej 3 tys. 850 - informuje Karol Garbula, rzecznik prasowy prezydenta Zamościa.
Ciężki sprzęt wjechał na plac budowy kilka dni temu. - W tej chwili stawiamy konstrukcję z elementów stalowych i żelbetonowych - informuje Henryk Turos, kierownik budowy. Inwestycję na zlecenie Kauflanda prowadzi PA NOVA. - Zakończenie prac i oddanie obiektu planowane jest na listopad. Ale otwarcie sklepu, z tego co wiem, ma nastąpić w okresie świątecznym - informuje prezes tej firmy Ewa Bobkowska.
Najprawdopodobniej tak będzie, choć w Kauflandzie dowiedzieliśmy się jedynie, że polityka firmy zakłada, iż żadnych informacji na temat jej inwestycji się nie podaje.

Wiadomo jednak, że ta spożywczo-przemysłowa niemiecka sieć handlowa w Polsce pojawiła w 2001 roku i dotąd dorobiła kilkudziesięciu sklepów. Z ogólnych informacji wynika, że zatrudnia się w nich około 70-80 pracowników. - Nic o tym na razie nie wiemy. Jedyną ofertą, jaką złożyła u nas spółka Kaufland, była posada sekretarki w biurze budowy - mówi Marian Hawrylak, wicedyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zamościu.
Nie wiadomo więc, kto w markecie znajdzie pracę. A kto może na jego otwarciu stracić? - Na razie konkurencji się nie boimy - zapewnia właścicielka niewielkiego sklepiku przy ul. Prostej. - Możliwe, że jeżeli zacznie nam z tego powodu ubywać klientów, to zdecydujemy się np. obniżyć ceny. W najgorszym wypadku trzeba będzie interes zamknąć i zmienić branżę. - Może nie będzie tak źle - zastanawia się szef drugiego położonego w pobliżu spożywczaka. - Z doświadczenia wiem, że ludzie czasem wolą zapłacić te 20 groszy więcej i zrobić sprawunki bliżej domu. Nie ma powodu do paniki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!