środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Placówki służby zdrowia na Zamojszczyźnie przygotowują się do wyścigu o pieniądze z funduszy strukturalnych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 maja 2004, 17:01

W najbliższych tygodniach zostaną rozdzielone pieniądze z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej na inwestycje w szpitalach i przychodniach. Niełatwo je będzie zdobyć, a poza tym jest ich za mało, aby starczyło dla wszystkich.

Co gorsza, prawie nikt nie wie jeszcze jak będą wyglądały procedury składania wniosków o unijne pieniądze. Już teraz wywołuje to spore zamieszanie. - Według informacji z Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego wstępne zapotrzebowania trzeba będzie zgłosić do 10 maja, a już kompletny wniosek do końca maja - mówi Mariusz Paszko, główny specjalista ds. analiz ekonomicznych w Szpitalu Miejskim w Zamościu.
Okazało się jednak, że procedury będą wyglądać nieco inaczej. - Za około dwa tygodnie będzie ogłoszony konkurs dla placówek służby zdrowia. Będą musiały one złożyć u nas projekt wykorzystania środków z funduszy unijnych. Zaakceptowane będą tylko najlepsze, a to dlatego, że środki jakie mamy do rozdysponowania są ograniczone - mówi Ireneusz Augustyniak z Departamentu Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego.
Na całej Lubelszczyźnie placówki o charakterze regionalnym, czyli szpitale wojewódzkie, w ciągu najbliższych trzech lat będą miały do podziału niespełna 8 mln zł. Te pieniądze będą przeznaczone na dofinansowanie ukończonych już inwestycji. Szpitale, które się zakwalifikują będą mogły uzyskać zwrot 75 proc. poniesionych wydatków. - Chcielibyśmy wymienić stropy, stolarkę okienną, usunąć bariery dla niepełnosprawnych, kupić rezonans magnetyczny. Jakby policzyć wszystkie potrzeby, to koszt inwestycji wyniósłby może i nawet 9 mln. Dlatego będzie dobrze jeżeli zaakceptują nam chociaż jeden projekt - mówi Mirosław Teterycz ze Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Pawła II w Zamościu.
Jeszcze mniejsze szanse na dostęp do funduszy unijnych będą miały lokalne placówki służby zdrowia, czyli szpitale powiatowe, rejonowe i przychodnie. W ciągu najbliższych trzech lat będą miały do podziału tylko 4 mln zł. Niewiele można będzie za te pieniądze zrobić. - Na dokończenie budowy i wyposażenie nowych oddziałów pulmonologii i neurologii potrzebujemy w sumie ok. 8 mln zł. Oczywiście będziemy się starać o każdą możliwość dofinansowania, więc złożymy wniosek - mówi Andrzej Kaczor, dyrektor tomaszowskiego szpitala.
Małym szpitalom będzie trudniej również dlatego, że do rywalizacji o unijne pieniądze staną też przychodnie, których na Lubelszczyźnie są setki. - Niedawno zakupiliśmy karetkę transportową z dofinansowaniem z funduszu PHARE, więc mamy już doświadczenie w pozyskiwaniu pieniędzy z unii. Jeżeli tylko nadarzy się okazja, będziemy chcieli uzyskać więcej, zwłaszcza że przydał by się remont budynku - mówi Krzysztof Papierowski, dyrektor Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Grabowcu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!