środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Złotówka od każdego sprzedanego znicza przeznaczona zostanie na pomoc najuboższym studentom. Zamojska Caritas rozprowadziła już ponad 20 tysięcy światełek.

Andrzej studiuje w jednej z lubelskich uczelni. - Jest ciężko, bo mama straciła pracę, a mam jeszcze czwórkę młodszego rodzeństwa - opowiada. - O nowych ciuchach nie ma mowy, ale to nie jest dla mnie największy problem. Muszę zapłacić akademik, a jeść też przecież coś trzeba.
Chłopak nie ukrywa, że jego rodzina jest ciągle na garnuszku Caritas. - Przeważnie mama tam chodzi, ale w tym roku ja będę chciał zanieść podanie o pomoc - mówi student. - To dla mnie ostatnia deska ratunku.
- Studenci przychodzą do nas i proszą o doraźne wsparcie. Pieniądze na buty czy opłacenie stancji - tłumaczy ks. dziekan Andrzej Puzon, dyrektor Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. - Dochód ze sprzedaży zniczy to stypendia dla 10-15 zdolnych, ale ubogich żaków.
Światełka z logo Caritas wyprodukowano w Zamościu i Hrubieszowie. Rozprowadzane są przeważnie w większych miastach: Zamościu, Biłgoraju, Tomaszowie Lubelskim, Hrubieszowie i Lubaczowie, ale też w mniejszych parafiach całej diecezji. Do wczoraj sprzedano ich ponad 20 tys. Jedno kosztuje 2,5 zł. Do Wszystkich Świętych spieniężonych zostanie jeszcze ok. 5-10 tys. zniczy. Każda złotówka od sprzedanego światełka przekazana zostanie właśnie na pomoc dla studentów.
Wczoraj byliśmy w Caritas przed godz. 11. Od ks. dyrektora wyszła właśnie z pełną reklamówką kobieta. - To też matka studenta - mówi ks. dziekan. - Dostała trochę żywności: ser, ryż, makaron oraz mleko. Mamy też odzież: kurtki, bluzy i spodnie.
Rozmowę z dziekanem przerywa nam dźwięk telefonu. - Tomaszów Lubelski zamówił właśnie jeszcze tysiąc zniczy - cieszy się ks. Puzon.
W diecezji zamojsko-lubaczowskiej światełka rozprowadzane są od 5 lat. Zawsze przed Świętem Zmarłych. Caritas prowadzi również inne akcje, z których dochód przeznaczany jest zawsze na wsparcie ubogiej młodzieży. Chodzi m.in. o "Chlebek Dobroci” oraz "Wigilijne dzieło pomocy”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!