piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Podhorce: We wsi śmierdzi jak z gorzelni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2009, 13:06

Kilku rolników z Podhorzec ma dość wylewania wywaru na okoliczne pola. - To świetna pasza dla zwierząt i nawóz -zapewnia szefostwo Gorzelni w Leopoldowie. Sprawę badają inspektorzy ochrony środowiska i prokuratura.

- Śmierdzi w całej okolicy, przede wszystkim jednak następuje degradacja środowiska naturalnego - podnosi Jan Musolf, rolnik z Podhorzec pod Werbkowicami. - Dodatkowo niszczone są drogi dojazdowe do pól.

Przy produkcji spirytusu w leopoldowskiej gorzelnia powstaje wywar. Odpad wykorzystywany jest jako pasza zwierząt (pod warunkiem, że do produkcji spirytusu użyto zboża), zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska można nim również użyźniać glebę.

Kierownictwo zakładu podnosi, że na działalność związaną z rolniczym wykorzystaniem wywaru ma zgodę starosty hrubieszowskiego. Wywar może być wykorzystany na gruntach, gdzie poziom wód gruntowych jest niższy ni ż 1,5 metra.

Firma opracowała dokumentację hydrogeologiczną z zaznaczonymi miejscami, gdzie odpad może być stosowany.

Ale podczas kontroli inspektorzy ochrony środowiska stwierdzili, że beczkowozy pojawiają się w miejscach nieuwzględnionych w dokumentacji hydrogeologicznej.

- Za nieprzestrzeganie warunków posiadanej decyzji zastosowane zostały sankcje karne - informuje Wiesław Orzeł, kierownik działu inspekcji delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Zamościu. - Zarządzeniem pokontrolnym zobowiązano gorzelnię do prowadzenia procesu odzysku wywaru w miejscach zgodnych z posiadaną dokumentacją.

Dodaje, że trzeba znaleźć złoty środek. Temu służyło spotkanie w zamojskiej delegaturze WIOŚ, w którym udział wzięli szefowie zakładu, rolnicy oraz urzędnicy z Werbkowice i Trzeszczan.

- Przedstawiciele gorzelni zapewnili, że zwiększą pojemność magazynową wywaru i opracują szczegółową instrukcję przekazywania wywaru na pola rolników - mówi Orzeł. - Jeżeli dalej będą występowałyby nieprawidłowości, wystąpimy do starostwa o cofniecie decyzji.

Kierownik gorzelni podtrzymuje jednak złożone deklaracje, dziwi się przy tym zamieszaniu.

- Bo trzeba zaznaczyć, że rolnicy zabijają się według wywar, pod bramą zakładu ustawiają się kolejki, tylko jednemu czy dwóm gospodarzom to przeszkadza - mówi Radosław Gmyrek. - Wywar wylewamy na pola według mapy hydrogeologicznej. Odstępstwa związane były z roztopami. Ciągnik z beczkowozem nie mógł dojechać na pole.

Sprawę badają śledczy. - Prowadzimy postępowanie wyjaśniające w trybie administracyjnym - powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kol
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kol
kol (9 kwietnia 2009 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szczególnie jednemu ,wszystko przeszkadza
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!