środa, 16 sierpnia 2017 r.

Zamość

Podpalił go kolega

Dodano: 23 stycznia 2004, 21:58

Rafał, uczeń klasy IIc Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Szczebrzeszynie, oblał rozpuszczalnikiem swojego kolegę Mariusza. I podpalił go.

Godz. 10.35. Chłopcy z klasy IIc mają długą przerwę. Jedzą kanapki, rozmawiają. Nagle widzą płonącego kolegę, który wybiega na dwór i rzuca się w śnieg. - Siedzieliśmy w takiej kanciapie, gdzie są farby i rozpuszczalniki. Rafał wziął pięciolitrową butlę rozpuszczalnika i zaczął na mnie wylewać - opowiada Mariusz. - Podniosłem się i zacząłem ściągać bluzę, wtedy on powiedział "choć to cię podpalę” i zaczął mnie gonić z zapalniczką.
Rafał dopadł kolegę po kilku metrach. Przytknął zapalniczkę do ubrania. Mariusz stanął w płomieniach.
Policja uważa, że czwartkowe zdarzenie to głupi żart. - Tak przynajmniej twierdził sprawca, składając u nas zeznania. Mówił, że chciał tylko postraszyć kolegę - mówi podinspektor Piotr Gontarz, komendant Komisariatu Policji w Szczebrzeszynie.
- Kiedy rozmawiałem z nim bezpośrednio po całym zdarzeniu, mówił, że podpalił kolegę niechcący. Ja nie mam prawa mu nie wierzyć, bo problemów z przemocą u mnie w szkole nie było - tłumaczy Tadeusz Szymański, dyrektor ZSZ w Szczebrzeszynie.
Uczniowie, którzy byli świadkami czwartkowego zdarzenia, niechętnie się wypowiadają. - To była chwila. Widziałem tylko, jak Rafał wylewa rozpuszczalnik i wyszedłem. Później zobaczyłem, jak Mariusz się pali i to wszystko - ucina Przemek Chmiel, kolega z klasy Mariusza.
Dlaczego nikt nic nie widział? - Jak się tarzałem w śniegu, to podszedł do mnie Rafał i powiedział: "nikomu, nie mów, nikomu nie mów” - odpowiada Mariusz.
To nie jedyny wybryk Rafała. - Jest podejrzany o pobicie ucznia z młodszej klasy. Zgłoszenie w tej sprawie mieliśmy jeszcze w grudniu, obecnie prokuratura prowadzi postępowanie - mówi komendant Gontarz.
Dyrektor zapewnia, że szkoła przeciwdziała agresji. - Zwracamy na to uwagę, instruujemy nauczycieli. Robimy prelekcje dotyczące, narkotyków czy agresji. Nawet specjalny film wyświetlaliśmy - dodaje T. Szymański.
Czy Rafał widział film o agresji? Raczej wątpliwe. - On za często się w szkole nie pojawiał - mówi Czesław Bartnik, kierownik szkolnej pracowni. Więc nawet jeśli chłopak uczestniczył w projekcji, to zbyt wiele z niej nie zrozumiał.

Ryszard Bartosik, zastępca prokuratora okręgowego w Zamościu

- Prokuratura Rejonowa zastosowała wobec Rafała K. środek zapobiegawczy w postaci nadzoru policyjnego. Postawiony mu zarzut zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności, tymczasem areszt stosuje się przy sankcji minimum 8 lat pozbawienia wolności. Poza tym mamy tu do czynienia z nieletnim. Jednak biorąc pod uwagę, że ciąży na nim inny zarzut, w najbliższym czasie przeprowadzimy gruntowną analizę akt tych spraw, zarówno pod kątem zarzutów, jak i środków zapobiegawczych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!