wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Popijanie nie jest tanie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 marca 2007, 17:03

Na monitorowanej kamerami zamojskiej Starówce właściwie zupełnie udało się wyeliminować amatorów spożywania czegoś mocniejszego pod chmurką.

Problem nadal jednak istnieje w innych częściach miasta. Służby porządkowe mają więc co robić, zwłaszcza wiosną.

Picia alkoholu w miejscach publicznych zabrania Ustawa o wychowaniu w trzeźwości. I nie ma znaczenia czy butelka albo puszka jest owinięta w papier lub worek. - Spytałem o to kiedyś policjanta. A on mi na to, że to nie Nowy Jork - mówi rozczarowany mieszkaniec Zamościa. - Bo alkohol to alkohol - kwituje komisarz Joanna Kopeć, oficer prasowy zamojskiej policji. Przypomina, że za spożywanie napojów wyskokowych w miejscach publicznych grozi 100-zł mandat. - W 2006 roku nasi funkcjonariusze wypisali 1360 mandatów, a 91 wniosków skierowali do kolegiów - dodaje Kopeć.
Policjanci mają swoje sposoby, dzięki którym mogą przyłapać sprawców na gorącym uczynku. Na jeden z nich dał się nabrać Karol z Zamościa. - Piliśmy alkohol obok jednego z zamojskich pubów. To było słabo oświetlone miejsce. Widziałem, że zbliżają się jakieś postacie w uniformach. Z początku pomyślałem, że to policja, jednak nie mieli na głowach czapek, a w nocy policjanta jest po tym rozpoznać najłatwiej. Wziąłem więc ich za ochronę budynku - opowiada młody zamościanin. Czy ten kamuflaż jest narzucony, czy jest tylko inwencją twórczą funkcjonariuszy? - Nic nie słyszałam o takim rozporządzeniu - mówi Kopeć. - Wszystko zależy od pory. W dzień musimy być widoczni, noc to zupełnie inna sprawa - opowiada jeden z policjantów, pracujących w patrolu. - Jeśli obserwujemy jakaś grupę i nie chcemy być rozpoznani, zdarza się, że zdejmiemy czapki, czy ukrywamy świecące napisy na kurtkach. Takie czynności mogą nam po prostu pomóc w interwencji.
Straży Miejskiej w wyłapywaniu delikwentów pomagają kamery. Na zamojskiej Starówce działa ich już 26. - Dzięki nim na Starym Mieście ten problem praktyczne nie istnieje - informuje Wiesław Gramatyka, szef zamojskich strażników. Jego podwładni nie narzekają jednak na brak pracy. - Tylko w tym roku wystawili już około 100 mandatów za spożywanie alkoholu w niedozwolonych miejscach. To więcej niż w całym zeszłym roku - dodaje komendant.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!