piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Potrącił go samochód. Sąd każe mu płacić grzywnę

  Edytuj ten wpis

Do tej pory odczuwam skutki tamtego wypadku: drętwieje mi ręka, boję się przechodzić obok samochodów
Do tej pory odczuwam skutki tamtego wypadku: drętwieje mi ręka, boję się przechodzić obok samochodów

Jeżeli będzie trzeba, pojadę nawet do Strasburga – zapowiada 35-latek, którego pod Hrubieszowem potrącił samochód. Sprawca kolizji dostał grzywnę, ale sąd chce ukarać również pieszego.

Mężczyzna został już skazany na 200 zł grzywny. Z wyrokiem się nie zgodził, więc sprawa jest rozpatrywana jeszcze raz. – Godząc się, przyznałbym się do winy. A ja przecież nie jestem sprawcą, tylko ofiarą – podkreśla pan Krzysztof z Rzeszowa.

Przed ostatnim Bożym Narodzeniem pan Krzysztof z żoną przyjechali z wizytą do teściów pod Hrubieszowem. Wypadek zdarzył się 23 grudnia ok. godz. 9 rano w Świerszczowie.

"Kierujący samochodem Cinquecento, rozpoczynając manewr wyprzedzania samochodu ciężarowego wpadł w poślizg i prawym bokiem pojazdu potrącił 35-letniego pieszego idącego prawidłową stroną jezdni” – informowała na swojej stronie internetowej policja.

Wszystko rozegrało się za plecami pana Krzysztofa. Zapamiętał, że "po wszystkim” zatrzymał jadące z naprzeciwka auto, a jego pasażerka udzieliła mu pomocy i wezwała pogotowie. Z rozbitym łukiem brwiowym, sinym okiem i obrażeniami kończyn trafił na dwa dni do szpitala. Zarówno on, jak i kierowca, który go potrącił, byli trzeźwi.

Sąd ukarał kierowcę grzywną w wysokości 650 zł. Ale skazany został także pan Krzysztof. Za to, że "nie zastosował się do obowiązku korzystania z pobocza”, czym utrudniał ruch na drodze. Świadkami byli m.in. sprawca kolizji i jego żona. – To jakiś absurd! – denerwuje się rzeszowianin. – Jak ja mogłem utrudniać ruch temu panu, skoro szedłem drugą stroną?

Jadący cinquecento zeznał, że musiał gwałtownie zahamować, bo podczas wyprzedzania ciężarówki zauważył pieszego. – Gdy mnie potrącił, byłem na poboczu. Świadczą o tym ślady krwi na policyjnych zdjęciach. Krwi na drodze nie było – przekonuje pieszy. – Dlaczego sąd nie przesłuchał pani, która udzieliła mi pomocy? Może znajdzie się jakiś radca prawny albo adwokat, który mi pomoże, bo sąd nie chciał mi nikogo takiego przydzielić z urzędu.

Co na to sąd? – Sprawa się toczy, przesłuchiwani są świadkowie – mówi Adam Pisiewicz, wiceprezes Sądu Rejonowego w Hrubieszowie. – Obwiniony może złożyć wniosek o ustalenie personaliów kobiety dzwoniącej na pogotowie, bo w aktach sprawy nie ma żadnej informacji na ten temat. Nie przydzielono mu adwokata z urzędu, gdyż uznano, że sam doskonale sobie radzi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gosc
Pomocny
pab
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gosc
gosc (7 października 2011 o 21:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziękuje tym którzy się odezwali na mój apel szczególnie tej jednej osobie która oferuje swa pomoc widać ze jesteśmy obojętni na czyjś apel.krzysztof
Rozwiń
Pomocny
Pomocny (7 października 2011 o 11:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja jestem w stanie pomóc panu Krzysztofowi - wyprostować sprawę i ściągnąć pieniądze dla niego z OC sprawcy, kto zna zatem poszkodowanego albo sam poszkodowany proszę o kontakt; piotrsamojlowicz@vp.pl
Rozwiń
pab
pab (6 października 2011 o 16:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dzięki za komentarze, dzięki nim mogliśmy poprawić ten błąd

pozdrawiamy wszystkich czujnych internautów
Rozwiń
młody
młody (6 października 2011 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przecież to dziennik wschodni sami dziennikarze z wieloma fakultetami, czego się spodziewacie, żenada goni żenadę, gimnazjaliście lepsze wypracowania piszą...
Rozwiń
zz
zz (6 października 2011 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zainstalowanie słownika tu nic nie pomoże, wyraz "karze" nie będzie wyświetlony jako błąd, tu trzeba znać podstawowe zasady ortografii
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!