środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Pożegnano ks. Marcina Zaburko, miał 39 lat

Dodano: 6 maja 2014, 15:18
Autor: łm

Pogrzeb ks. Marcina Zaburko odbył się we wtorek w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Tomaszowie Lubelskim. Kapelana żegnała rodzina, policjanci, znajomi, a także mieszkańcy miasta. Ksiądz Zaburko był kapelanem zamojskiej policji. Miał 39 lat

Msza odbyła się o godzinie 11 pod przewodnictwem Biskupa Diecezjalnego Mariana Rojka.

Wspominając śp. ks. Marcina, szef lubelskiej policji, inspektor Michał Domaradzki mówił, że był on nie tylko kapłanem, ale przede wszystkim człowiekiem o ogromnej wrażliwości i oddanym sercu, wielkim autorytecie. Podkreślał, że był to człowiek dużego formatu.

- Dzisiaj pragniemy dać wyraz naszej pamięci, szacunku i uznania oraz głębokiej wdzięczności za twą wieloletnią pracę w policji. Nad twoją trumną pochylają się dzisiaj policyjne sztandary. Niech ten symboliczny gest będzie naszym pożegnaniem z tobą, a jednocześnie podziękowaniem za twoją pracę i zaangażowanie w nasze służbowe sprawy - powiedział Domaradzki.

Ks. Marcin zmarł po długiej i ciężkiej chorobie w wieku 39-lat. - Wszyscy będziemy go pamiętać jako dobrego, życzliwego i zawsze gotowego do pomocy księdza, który nikogo nie zostawił bez wsparcia. Zawsze napełniał nas optymizmem. Z każdej sytuacji znajdował wyjście. Miał wielkie serce - podkreśla policja na swojej stronie internetowej.
Czytaj więcej o: policja Zamość Tomaszów Lubelski
folkatka
wika
magda
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

folkatka
folkatka (9 maja 2014 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Usunęłam wszystkie treści obraźliwe dla zmarłego.

  Rzeczą dalece niestosowną jest pisanie takich rzeczy w komentarzach do artykułu o jego pogrzebie. 

Rozwiń
wika
wika (9 maja 2014 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

(...)

Słuchaj ty cepie, jeśli zazdrościsz temu wspaniałemu schorowanemu człowiekowi, to może twojej zazdrości stanie się niebawem zadość i gdy rak cię zacznie żreć i nafaszerują cię chemią, hormonami (od których ciało staje się grube), to też bedziesz takiej postury, wyłysiejesz, ale różnica między tobą gruby capie-cepie a tym prawym i dobrym człowiekiem będzie taka, że do końca twoich dni i po twojej smierci bdą o tobie pisać, żeś był cep, cap i podlec, a o Nim, dalej będą pisać same najlepsze słowa. I na koniec: jak ci się nie podobają sutanny, to zawsze możesz wybrać rogi i kopyta.

Rozwiń
magda
magda (7 maja 2014 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Coś ci powiem, ty tchórzu ukrywający się pod pseudo "Anty kłamliwym klechom". Ten ksiądz ochrzcił mi dziecko za nic, mimo że nie miałam z mężem ślubu kościelnego. W Lublinie wszyscy nam odmówili, a on się cieszył, że przyjmuje nową „owieczkę” w zgromadzenie kościelne. Co do tuszy księdza Marcina, to widać, że nigdy nie widziałeś go z bliska. On był potężny i bardzo wysoki, a nie gruby. Taka już była jego natura. Poza tym znam wiele grubych osób niezwiązanych z kościołem. Nie wrzuca się wszystkich do jednego worka nie znając ich.

Rozwiń
Rafal
Rafal (6 maja 2014 o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dokladnie, nic dodac i nic ujac. Kozakiem sie jest tutaj w Internecie, trzeba bylo to powiedziec wprost ludziom na pogrezbie, nie tylko rodzinie, ale wszytskim obecnym...

Rozwiń
Leszek
Leszek (6 maja 2014 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba było dzisiaj przyjść na pogrzeb i powiedzieć to przy jego rodzicach i bliskich.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!