wtorek, 19 grudnia 2017 r.

Zamość

Pracownicy Zamojskiej Telewizji Kablowej protestują. Emisja programu została zawieszona

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 kwietnia 2005, 08:39
Autor: Bogdan Nowak

d Zamojska Telewizja Kablowa zamilkła. Dziennikarze, operatorzy i montażyści domagają się m.in. wypłacenia zaległych poborów oraz zatrudnienia na umowy o pracę.

Od tygodnia w godzinach emisji ZTK ukazuje się jedynie plansza z napisem: „Z przyczyn technicznych emisja programu zostaje zawieszona do odwołania”. – Właściciele chcą żebyśmy harowali na czarno – złości się Krzysztof Kamiński, operator ZTK. – Od stycznia nie zawarto z nami umów o pracę, a za wykonane materiały otrzymujemy grosze i to z opóźnieniem. Chcieliśmy porozmawiać na ten temat z kierownictwem firmy, ale oni jak ognia unikają konfrontacji. Tego nie można dłużej znosić. Zbuntowaliśmy się i teraz walczymy o swoje.
ZTK powstała w 1996 r. jako spółka Telewizji Kablowej z Kalisza i zamojskich spółdzielni mieszkaniowych. Od początku cieszyła się sporym powodzeniem wśród zamojskich telewidzów. Kiedy w czerwcu 1998 r. wyemitowano pierwszy „Dziennik Zamojski”, ZTK miała już w mieście 11 tys. odbiorców. Dwa lata temu telewizję przejęła spółka „Tele Top” z Gdyni. Od niej wydzierżawiła ją Telewizja Kablowa z Kraśnika. Wiadomości nadal emitowano codziennie. Nadawano także m.in. programy publicystyczne, sprawozdania z imprez sportowych oraz reportaże (w sumie ok. 30 min. programu dziennie). – Wszystko się bardzo szybko zawaliło – mówią zbuntowani pracownicy ZTK. – Właściciele nie interesowali się pozyskiwaniem reklam i działem programowym. To musiało runąć. Teraz telewizja nie przynosi dochodów, a nam się nie płaci, bo zrobiliśmy się za drodzy. Jesteśmy tym rozgoryczeni.
Pracownicy ZTK zamierzają za kilka dni interweniować w Państwowej Inspekcji Pracy. Zapowiadają także, że bez umów nie wrócą do pracy. Jakie będą więc dalsze losy ZTK? Sławomir Opoka, współwłaściciel Telewizji Kablowej w Kraśniku jest... dobrej myśli. – W środę na pewno wznowimy emisję zamojskiego programu – zapewnia. – Nie ma przecież ludzi niezastąpionych. Montażystów przyślemy z Kraśnika, a nowych dziennikarzy znajdę w Zamościu... Będą pracować na naszych warunkach.
Przyznaje jednocześnie, że dotychczasowa ekipa ZTK pracowała profesjonalnie. Dlaczego zatem pracownicy tej firmy nie mogli doprosić się o umowy o pracę? – Tak to wyszło – mówi Opoka. – Mieli dostać umowy zlecenia, ale nie dostali. Wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!