niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Prezydent Zamościa żąda wyjaśnień w sprawie zachowania kontrolerów MZK

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 czerwca 2010, 12:59
Autor: Bogdan Nowak

To trzeba ukrócić – stwierdził radny Wiesław Nowakowski, opowiadając na sesji o zachowaniu kontrolerów MZK. Tym razem ich ofiarą padła kobieta z dzieckiem i to mimo tego, że miała skasowany bilet.

Wątpliwe wyczyny kontrolerów Miejskiego Zakładu Komunikacji w Zamościu opisywaliśmy wielokrotnie. Temat był też nie raz poruszany na sesjach Rady Miasta.

Na ostatniej pojawił się znowu. Tym razem z inicjatywy Wiesława Nowakowskiego. O co chodzi?

Córka radnego jechała autobusem MZK linii nr 10. – Na jednym z przystanków wsiadła matka z małym dzieckiem – relacjonował podczas sesji Wiesław Nowakowski.

– Od razy poszła do kierowcy, kupiła bilet i go skasowała. Kłopot w tym, że autobus przejechał kilkaset metrów i stanął na następnym przystanku. Moment kasowania biletu zobaczył kontroler, który wchodził właśnie w drzwi – dodaje radny.

Kontroler uznał podobno, że "jego pojawienie się spowodowało skasowanie biletu”. Inaczej kobieta z małym dzieckiem jechałaby… na gapę.

– Zaczął ją straszyć policją i jej wymyślać – dziwi się radny. – To był taki pan w okularach. Zachowywał się po chamsku. Kobieta w końcu rozpłakała się… Na szczęście inni pasażerowie się w to włączyli i wszyscy stanęli w jej obronie.

Podobnie bywało już wcześniej. Przypomnijmy.

Jakiś czas temu na zachowanie kontrolerów poskarżyła się nam pani Barbara z Zamościa. We września wsiadła do autobusu nr 3. Tam zobaczyła kontrolera, który stał przy drzwiach obok kierowcy i z nim rozmawiał.

– Na przystanku dosiadła się dziewczyna – opowiadała nam wówczas zdenerwowana kobieta. – Wysupłała pieniądze i czekała, aż autobus się zatrzyma i będzie mogła kupić bilet. Ale kontroler zasłonił okienko przy kierowcy i uniemożliwił sprzedaż! A gdy autobus ruszył, natychmiast zażądał biletu!


Dziewczyna musiała zapłacić 72 zł mandatu. Nasza Czytelniczka interweniowała u zamojskich kontrolerów. Jednak pieniądze nie zostały nastolatce zwrócone. Dlaczego?

Wyjaśnił nam to później Marek Pyszczek, prezesa "Reflexu” z Radomia (ta firma kontroluje bilety MZK w Zamościu). W ostrym piśmie zapewnił, że przeprowadzone zostało postępowanie wyjaśniające.

Ustalono, że wszystko… było w porządku. Pani Barbarze zarzucił mijanie się z prawdą, a nam nierzetelność.

Sytuacją opisaną przez radnego Nowakowskiego zdecydował się wyjaśnić prezydent Zamościa.

– Kontrolerzy nie zachowują się odpowiednio – skwitował Marcin Zamoyski. – Mam nadzieję, że pan prezes MZK tę sprawę odpowiednio wyjaśni. Musimy zareagować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gość
gość
Nyjaki
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (13 lipca 2011 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja często jeżdżę autobusami często widzę że do pijaków lub innych podejrzanych typków nie podchodzą i ich przepuszczają na gapę, najlepiej żerować na dzieciach bo one się przecież boją jak postraszą policją.
A tak w ogóle to skąd oni biorą tych ludzi po pierwsze od nich śmierdzi, te baby to się chyba nie myją, od tej z krótkimi ciemnymi włosami czuć nie dość że smród od papierosów to jeszcze zdarzyło się że śmierdziała alkoholem....
Rozwiń
gość
gość (1 sierpnia 2010 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bardzo czesto jezdzilam komunikacja miejska w zamosciu i musze z przykroscia stwierdzic ze zwlaszcza Ci panowie nie sa odpowiednimi osobami na stanowisko kontrolera, poniewaz po pierwsze nie potrafia lub tez nie chca zrozumiec osoby ktore dopiero co weszly do autobusu i chcialy kupic bilet jednak im sie to nie udalo bylam swiadkiem jak dziewczyna wsiadla na przystanku na zamojskiej starowce i chciala kupic bilet jednak kierowca byl tak zajety prowadzeniem autobusu ze jej tego biletu nie sprzedal. Na nastepnym przystanku pojawili sie PANOWIE z kontroli i z samym wejsciem do autobusu chcieli bilet dziewczyna tlumaczyla sie ze jeszcze nie kupila poniewaz kierowca jej nie sprzedal pasazerowie ktorzy to widzieli rowniez interweniowali w ten incydent jednak nadaremnie.
Dziwie sie tylko tym osobom ktore podaja swoje dane skoro wiedza ze prawda lezy po ich stronie i nic zlego nie uczynili. Jak oni moga straszyc policja, kazdy z nas moze najpierw wylegitymowac takiego czlowieka takze straszenie policja to jest pic na wode
Rozwiń
Nyjaki
Nyjaki (25 lipca 2010 o 07:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panowie zatrudniani przez RADOM.
Sprawdzac jedno przystankowych podjerzdzaczy.
Tych jest b,duzo.


Kierowcy to nie kasy biletowe .
A tak jest na codzien.
Rozwiń
Gapcio
Gapcio (25 lipca 2010 o 07:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten w okularkach to strasznie smierdzi(potem,moczem,papierochami).
I nie tylko on .Prawie wszyscy.
Paniom klania sie fryzjer i kosmetyki.
Ich zachowanie i wyglad wola o pomste do nieba.
Mamy tyle CIUCH_LANDUW.
Rozwiń
STYX
STYX (6 czerwca 2010 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~Gośka~ napisał:
Proszę Państwa, a ja podejrzewam, że niektórzy kierowcy współpracują z kontrolerami. Opowiadała mi koleżanka, że którejś niedzieli wybrały wsiadły na przystanku przy Szczebrzeskiej obok Mechanika i usiłowały skasować bilety, które miały ze sobą- nie kupowały u kierowcy . Poszły do kasownika aby skasować bilety- nie działał, wobec czego powędrowały do drugiego-nie działał. Z trzecim było to samo, w międzyczasie autobus dojechał do następnego przystanku i weszła kontrolerka - wyjątkowo odrażająca i gruboskórna blondyna. Oczywiście jak hiena rzuciła się na zdobycz- miała dwie osoby z nieskasowanymi biletami. Nic nie pomogło tłumaczenie, że kasowniki były zablokowane. Gdy słuchałam tego, co opowiada mi koleżanka, nasunęła mi się taka myśl, że kontrolerzy mogą ustalać z kierowcą, na którym przystanku wsiądą, ten wcześniej blokuje kasowniki (kto mu udowodni- może same się "przypadkowo"zablokowały, nie?), ludzie w międzyczasie miotają się po autobusie, żeby skasować ten cholerny bilet, a kanary wskakują i łapią delikwentów. Jeśli jest tak, jak przypuszczam, to jest to wyjątkowo chłodny,ohydny proceder.


Te wszystkie teorie spiskowe związane z katastrofą w Smoleńsku to ty ????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!