piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

Prof. Andrzej Kokowski nie chce firmować swoim nazwiskiem hrubieszowskiego projektu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 sierpnia 2009, 11:21

Aż 5 milionów franków szwajcarskich dostanie Hrubieszów i sąsiednie gminy na realizację projektu "Od wizji do nowoczesnego zarządzania ponadregionem Gotania”. Ale "ojciec chrzestny" wszelkich hrubieszowskich inicjatyw związanych z Gotami, nie chce mieć nic wspólnego z tym przedsięwzięciem

Dyrektor Instytutu Archeologii UMCS w Lublinie czuje się urażony sposobem realizacji pomysłu.

– Dlatego na chwilę obecną nie chcę firmować swoim nazwiskiem tego projektu – powiedział nam prof. Andrzej Kokowski, który wymyślił nazwę "Gotania”. – Czekam na ruch ze strony władz Hrubieszowa.

Burmistrz Hrubieszowa przypuszcza, że mógł się pojawić zgrzyt między naukowcem a firmą, która musiała naukę przekształcić w komercję.

– Szczegółów nie znam, ale wspólnie z partnerami projektu za wszelką cenę spróbujemy nakłonić zasłużonego profesora do dalszej owocnej współpracy – zapewnia Zbigniew Dolecki.

Zaplanowano spotkanie z naukowcem i firmą, która przygotowywała projekt. Mimo konfliktu jego realizacja na szczęście nie jest zagrożona.

– Na razie nieoficjalnie wiemy, że nasz pomysł uzyskał aprobatę Szwajcarów, ale czekamy na oficjalne potwierdzenie – mówi burmistrz Hrubieszowa.

Goci to oczko w głowie prof. Kokowskiego, który w latach 80. trafił do Masłomęcza i przez kilkanaście lat prowadził prace wykopaliskowe. O podhrubieszowskiej wiosce zrobiło się głośno nie tylko w kraju, ale na całym świecie.

W Masłomęczu wybudowano m.in. gocką chatę, gdzie co roku organizowane są biesiady archeologiczne, a w końcu wymyślono projekt "Witamy w Gotanii”, którego ideą była promocja marki.

Kolejny projekt – "Od wizji do nowoczesnego zarządzania ponadregionem Gotania” – zakłada odtworzenie dorobku Gotów, którzy przybyli na te tereny w II wieku po narodzeniu Chrystusa.

Przedsięwzięcie ma być realizowane od początku przyszłego roku na terenie miasta Hrubieszowa oraz 9 gmin z powiatów hrubieszowskiego, tomaszowskiego oraz zamojskiego. Ze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy ma trafić na ten cel 5 mln franków szwajcarskich, czyli około 13,5 mln złotych.

– Każda gmina będzie na swoim terenie podejmować najprzeróżniejsze inicjatywy, dzięki którym uda się przyciągnąć turystów – opowiada Dolecki. – Gmina Hrubieszów ma masłomęckich Gotów, ale Tyszowce stawiają na przykład na konfederację tyszowiecką, Grody Czerwieńskie, buty "tyszowiaki” oraz świece.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
reset
K.D.D. M.
bron
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

reset
reset (21 lutego 2017 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chrobry był księciem Słowian i Gotów wg Kazimierza Wielkiego? No więc...
Rozwiń
K.D.D. M.
K.D.D. M. (5 lutego 2014 o 23:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Cóż drodzy poszukiwacze paserzy. Prof dr hab Andrzej Kokowski powiedział wam prawdę w oczy ,że jesteście paserami, biegając tu i tam z wykrywaczami metali i szabrując stanowiska archeologiczne, ja wiem,że prawda boli, a pieniądz nie śmierdzi. Wiem ,ze nie wspamk wam, że jest ktoś  kto sprzeciwia się waszej złodziejskiej działalności.

Rozwiń
bron
bron (12 sierpnia 2012 o 18:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[font=TT2Bo00]„Czyli Germanie byli w Polsce na początku I tysiąclecia prawie wszędzie, krócej lub dłużej. Czy żywioł słowiański, który pojawił się pod[/font]
[font=TT2Bo00]koniec VI w., wypłukał całą tę germańskość? Czy kultury mogą się całkowicie zastępować?”[/font]
[font=TT2Co00]„To niemożliwe. Gdy przyszli Słowianie, mogli autochtonom postawić ultimatum, że jeśli chcą tu mieszkać, to muszą przyjąć pewne warunki, ale na[/font]
[font=TT2Co00]pewno korzystali z ich dziedzictwa kulturowego. Zdarza się, że na stanowiskach wczesnośredniowiecznych, obok maleńkich słowiańskich półziemianek,[/font]
[font=TT2Co00]jest spora chałupa o innej konstrukcji. Może to są właśnie ci, którzy tam mieszkali wcześniej i nie chcieli się przenieść do domów o innym standardzie?[/font]
[font=TT2Co00]Specjaliści twierdzą też, że pewne umiejętności odnoszące się do rolnictwa nie mogły być przyniesione przez Słowian ze wschodu, tylko musiały być[/font]
[font=TT2Co00]przejęte od tutejszych rolników, bo tu były inne gleby, klimat, uwarunkowania.”[/font]
[font=TT2Co00] [/font]
[center][font=TT2Co00]****[/font][/center]
[font=TT2Co00]Pana sugestie dotyczące wyższości Germanów nad Słowianami pod względem budownictwa mieszkalnego są moim zdaniem zbyt tendencyjne. Jak już lepsza chałupa, to Got ?[/font]
[font=TT2Co00]Na pewno wymieszanie ludnościowe o którym Pan pisze musiało skutkować również, różnym standardem życia niekoniecznie zależne od przynależności plemiennej. Warto rozważyć czy okazalsza chata nie należała do naczelnika danej społeczności. Poza tym walory półziemianek przybyszów z mroźnego Wschodu i Północy były w owych czasach dość konkurencyjne. Półziemianki z pewnością były różnych rozmiarów i bardziej lub mniej solidne. Miały dodatkowe walory regulacji cieplnej, tak zimą jak i latem. W tym aspekcie były lepsze od domów budowanych całkowicie na powierzchni gruntu. Prosta półziemianka nie wymagała również tak dużego nakładu pracy i materiału, co było podczas częstych przemieszczeń rodzin dodatkową zachętą do stosowania tej formy budownictwa. Skandynawowie również stosowali w swych licznych wędrówkach budownictwo typu półziemianka. Domy ich na przykład w Norwegii były ocieplane ziemią i darnią. [/font]
[font=TT2Co00]Prymitywne półziemianki na terenach wyniszczonych wojnami budowane były jeszcze długo później, zwłaszcza przez biedotę, czasowych osiedleńców, przesiedleńców itp, zanim nie osiągnęli wyższego standardu życia. Czy wobec ciągłych przemieszczeń Gotów, wszędzie i zawsze budowali solidne domy?, W XIX wieku na naszej Krajnie w kurnej chacie i ziemiance mieszkał również nie jeden osiedleniec, przybysz z zachodu, zanim nie zagospodarował się na kawałku pozyskanej ziemi. W Skandynawii do dziś można spotkać w skansenach domy typu półziemianka.[/font]
[font=TT2Co00] [/font]
Rozwiń
pastor
pastor (31 marca 2010 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja też słyszałem o tej wątpliwie legalnej kolekcji prof.Kokowskiego.
Rozwiń
Pool
Pool (31 marca 2010 o 11:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy mający trochę wyobrażni wie że około 100 tysięcy ludzi w Polsce którzy biegają z wykrywaczami trafi bardziej prawdopodobnie na fajne odkrycia niż parenaście czy kilkadziesiąt grup archeologów pracujących przy odkrywkach. Próba monopolizowania odkrywania przeszłości nie da Panu profesorowi nic bo ludzie i tak będą szukać na własną rękę, ubliżając poszukiwaczom porównując ich do degustatorów win wystawia Pan sobie tylko złą opinię, powinno się tych ludzi zachęcać do współpracy wzorem krajów cywilizowanych jak w UK a nie próbować piętnować w stylu iście z PRL.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!