wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Prokuratura sprawdza, czy pielęgniarki nie popełniły błędu

Dodano: 8 sierpnia 2008, 20:38

Tyszowce. - W dwie godziny od śmierci mama została przebrana i włożona do chłodni - żali się Zbigniew Dąbek z Babic.

Mieszkaniec podkrakowskich Babic ma żal do personelu Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach na Zamojszczyźnie. Twierdzi, że pielęgniarki pospieszyły się z uznaniem jego 83-letniej matki za zmarłą.

- Taką decyzję podjęły pielęgniarki DPS. Nie wiem, czy była ona słuszna, bo mama mogła być np. w stanie śmierci klinicznej. Mam także wątpliwości, czy pielęgniarki miały prawo stwierdzić zgon - mówi Zbigniew Dąbek.

Matka Zbigniewa Dąbka od 2003 r. była pensjonariuszką DPS w Tyszowcach. Po podaniu zastrzyku przepisanego przez lekarza (gentamecyny) zasłabła i zmarła. Pielęgniarki stwierdziły jej zgon. Stało się to 7 lutego 2006 r. Dąbek pojawił się w DPS następnego dnia.

- Chciałem obejrzeć kartę zgonu, ale… jej nie dostałem - mówi. - Nie wystawiono jej, bo w nocy nie było w DPS lekarza. Byłem tym wstrząśnięty. Według przepisów tylko lekarz może stwierdzić zgon człowieka. Jeśli go nie ma, mogą to zrobić pielęgniarki z uprawnieniami, ale dopiero 12 godzin po śmierci. Lekarz wystawił kartę zgonu dopiero dwa dni później.

Mężczyzna złożył skargę do Alicji Makuch, okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej pielęgniarek i położnych w Zamościu. Została oddalona. - Zwróciłem się więc do Marii Kowalczyk, naczelnego rzecznika w Warszawie - denerwuje się Dąbek. - Uznała moje racje. Teraz zamojski rzecznik znów rozpatrzy skargę.

Dąbek poskarżył się także do Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim. - Chodzi o sprawiedliwość - mówi. - Może matka mogłaby żyć…

Prokuratorzy już zajęli się sprawą. - Prowadzimy właśnie czynności wyjaśniające - mówi Jerzy Piechnik, szef Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lub.

Grażyna Kuc, wicedyrektor DPS w Tyszowcach zapewnia, że żadne procedury nie zostały złamane. - Tego pana nie było przy śmierci matki i nie wie, co się wtedy działo - zapewnia. - Pracujemy wiele lat i wiem, że nasi pracownicy żadnych przepisów nie naruszyli. Mają też niezbędne uprawnienia.

Czytaj więcej o:
Gość
Baca
ah ludzie
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 marca 2009 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prawnik napisał:
a może syna oskarżyć, za niedopełnienie obowiązku opieki nad matką, tylko pozbycie się jej jak rzeczy niepotrzebnej! Skandal panie synku, wstyd.



Było matki nie oddawać do domu opieki tylko się nią zająć a nie teraz mieć pretensję ,
Zyczę tobie aby Ciebie na starość dzieci oddały do domu opieki , to zobaczysz co to znaczy czekać na dziecko aby przyszło cię odwiedzić .
Do twojego domu też opiekunka mogła przychodzić opiekować sie matką , ale po co ma śmierdzić w domu i jeszcze płacić jej kasę . Najlepiej do przytułku i to za darmo i jeszcze straszyć prokuraturą . Ty niewdzięczniku jeden powinineś sie w piekle smarzyć za ten grzech oddania matki do przytułku.
Rozwiń
Baca
Baca (11 marca 2009 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ah ludzie napisał:
Ludzie!!

Ten czlowiek jest na recie i mu sie po prostu nudzi!! I szuka kazdej mozliwosci zeby "zarobic" pieniadze. Jest na recie i nie opiekowal sie matka bo mu sie po prostu nie chcialo. To samo jego matka!! Traktuje swoja matke jak psa, bierze jej rente i nie pozwala ogrzewac w zimie!!

A po za tym od kiedy pielegniarka (ktora ukonczyla specjalna szkole do tego zawodu), nie umialaby stwierdzic smierci ?

To przeciez zart, tak jak mowilam temu czlowiekowi sie nudzi i szuka pieniedzy.

Jezeli ma taka zalobe po wlasnej matce, to dlaczego nie jest na czarno ubrany ?? Maly szczegol ktory wyjasnia wszystko

I ma dwie lewe rece i lata z aparatem gdzie by tu znalesc jaka sensacje i przy okazji narobic ludziom klopotow.Napewno nichcialbym go za sasiada.
Rozwiń
ah ludzie
ah ludzie (24 listopada 2008 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie!!

Ten czlowiek jest na recie i mu sie po prostu nudzi!! I szuka kazdej mozliwosci zeby "zarobic" pieniadze. Jest na recie i nie opiekowal sie matka bo mu sie po prostu nie chcialo. To samo jego matka!! Traktuje swoja matke jak psa, bierze jej rente i nie pozwala ogrzewac w zimie!!

A po za tym od kiedy pielegniarka (ktora ukonczyla specjalna szkole do tego zawodu), nie umialaby stwierdzic smierci ?

To przeciez zart, tak jak mowilam temu czlowiekowi sie nudzi i szuka pieniedzy.

Jezeli ma taka zalobe po wlasnej matce, to dlaczego nie jest na czarno ubrany ?? Maly szczegol ktory wyjasnia wszystko
Rozwiń
~jurek~
~jurek~ (1 listopada 2008 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wierze że one mogą stwierdzić co tylko chcą,moja matka choruje na altshaimera i w dokumentacji wysyłanej do NFZ w celu przedłużenia pobytu w zakładzie opiekuńczo leczniczym otrzymywała 0 punktów co umożliwiało dalszy pobyt,obecnie kierowniczka(nie lekarz)wystawiła w dokumentacji 15 punktów (osoba samodzielna) -Cud-to pierwszy na świecie przypadek uzdrowienia zainteresowało to nawet panie z NFZ (brawo).
Rozwiń
kaska8691
kaska8691 (31 sierpnia 2008 o 19:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moi drodzy !
Ten człowiek ma prawo dociekać dlaczego pielęgniarki wystawiły akt zgonu, dlaczego nie lekarz. Wiele razy stwierdzam zgon pacjenta, informuje o tym lekarza podając okoliczności ,czas oraz zapis ekg. Ale to lekarz potwierdza ten fakt na podstawie ekg ,symptomów śmierci i badania pacjenta. Ten człowiek domaga się odpowiedzi dlaczego nie było lekarza w ciągu dwóch godziń od zaistniałego faktu. Nie usprawidliwiajmy nieudolności dyrekcji domu opieki społecznej. A jeżeli tam panują takie obyczaje to powinni o tym być pisemnie powiadomieni pensjonariusze i ich rodziny. I powinni wyrazić na to pisemną zgodę .Niestety za wszystkie błedy w ochronie zdrowia płacimy MY pielegniarki.Zbyt szybko zgadzamy się na rzeczy i procedury ,które nie należa do nas, gdzie ta nasza asertywność. Nie stawiajmy swoich podpisów zbyt pochopnie i przestańmy wyręczać innych w ich powinnościach a nie będziemy miały kłopotów. A to czy ktoś oddaje rodziców do domu opieki to nie nasza sprawa, w życiu bywa róznie .My jesteśmy aby pielęgnować i opiekować się także pensjonariuszami takich domów.Pozdrawiam i trzymam za koleżanki kciuki
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!