czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie samobójstwa sekretarza gminy Mircze


Przełożeni nie znęcali się nad sekretarzem - tak uznali śledczy z Hrubieszowa i umorzyli śledztwo w sprawie psychicznego znęcania się nad sekretarzem gminy Mircze. Leszek R. w kwietniu popełnił samobójstwo.

Zwłoki 45-latka znalazła w Wielki Czwartek rodzina. Mężczyzna powiesił się w piwnicy. Poza bruzdą wisielczą nie stwierdzono podczas sekcji zwłok innych obrażeń zewnętrznych, wyniki badań krwi wykazały, że w chwili śmierci urzędnik był trzeźwy.

Leszek R. od 2006 roku był sekretarzem gminy Mircze, zasiadał też w Radzie Powiatu i był członkiem Zarządu Powiatu. Dlaczego postanowił rozstać się życiem? W liście pożegnalnym nadmienił, że nie może sobie poradzić z problemami, napisał też, że jest "znękany” i źle się z tym czuje.

Śledczy próbowali wyjaśnić, czy mężczyzna nie znajdował się pod presją i czy do targnięcia się na życie nie doszło pod wpływem innych osób.

– Przesłuchaliśmy świadków, zabezpieczyliśmy i sprawdziliśmy notatki, przeanalizowaliśmy treść listu pożegnalnego, ale analiza zgromadzonych dowodów nie wykazała, aby postępowanie przełożonych Leszka R. względem niego nosiło znamiona przestępstwa – powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.

Leszek R. był cenionym pracownikiem. Choć – jak wynika z notatek – miał zastrzeżenia do poczynań swoich przełożonych, nie wskazał, że właśnie przez nich postanowił odebrać sobie życie.

– Wobec znamion czynu zabronionego postanowiliśmy umorzyć śledztwo – mówi Kubik.

Postanowienie nie jest prawomocne.
Czytaj więcej o:
plum
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

plum
plum (4 października 2009 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wypalenie zawodowe,mobbing,depresja i samobójstwo.W dzisiejszych czasach coraz więcej jest takich spraw.Niestety nikt tego nie bada i nikt tym się zbytnio nie przejmuje.Ot,powiesił się i tyle.A problem jest niezwykle złożony i do błahych nie należy.Gdzie ma się zgłosić człowiek który po prostu nie daje sobie rady z otaczającą go rzeczywistością?Pozostawiony sam sobie umiera i to dosyć często w tak strasznych warunkach.Czy ktoś pomyślał o tym co kołatało się w jego głowie jak już sznur zacisnął mu się na szyi i tracił przytomność.Co tak naprawdę popchnęło go do tak makabrycznego czynu że uznał iż to będzie lepsze od dalszej, beznadziejnej egzystencji?Prokuratura nie powinna umywać rąk jak Poncjusz Piłat bo ta sprawa wymaga dogłębnych badań i analiz a nie tylko kolejnego odfajkowania.To nie przypadkowa śmierć na przykład z przedawkowania.To czyn zrobiony z wyrachowaniem,z analizą że dalej tak jak było być nie może.Śledztwo musi dać odpowiedź na pytanie kto pozostawił samego tego nieszczęśnika,kto mu nie pomógł?I ten ktoś spać spokojnie nie powinien.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!