sobota, 23 września 2017 r.

Zamość

Przedwojenny świat biłgorajskich Żydów został uratowany od zapomnienia

Dodano: 22 grudnia 2009, 13:24
Autor: Bogdan Nowak

Godł był krawcem, który miał zeza, żółtawą bródkę oraz długie pejsy. Nosił wysoką czapkę wyszywaną złotem, porwany chałat i zniszczone buty. Nazywano go "Icchok, bo na wieki łaska jego”. Miał kilkoro dzieci i nigdy nie tracił nadziei.

W ten sposób Abraham Kronnenberg, jeden z biłgorajskich Żydów opisuje przedwojennego mieszkańca Biłgoraja, który słynął z niezwykłego optymizmu.

– Takie wspomnienia są bezcenne i… zostały bardzo dobrze przetłumaczone – mówi Tadeusz Kuźmiński, pochodzący z Biłgoraja warszawski biznesmen, członek Biłgorajskiego Stowarzyszenia Kulturalnego.

To prawdziwa gratka dla miłośników historii. Wspomnienia zostały zebrane w książce pt. "Zagłada Biłgoraja. Księga Pamięci”.

Można tam znaleźć wspaniałą galerię przedwojennych, żydowskich postaci. Niektóre z nich robią wrażenie. Chinkele była np. pogodną opiekunką cmentarza. Spędzała tam całe dnie. Znała wszystkich umarłych i pamiętała o każdej rocznicy śmierci.

Gdy ktoś szukał grobu bliskiego, kobieta prowadziła go na cmentarz, pukała w macewę (nagrobek) i wołała "Sore, sore, twoja córka Perl jest tutaj przy tobie”. Bimele odwiedzała natomiast wszystkich chorych i podnosiła ich na duchu.

Godł za to nie grzeszył mądrością. Nie było jednak człowieka w Biłgoraju, którego nazwiska by nie znał. Kiedy wskazywano na kogoś i pytano: "Godł, jak on się nazywa” – zaczynał… podskakiwać i udzielał precyzyjnych odpowiedzi.

Ulubionym posiłkiem Awrumele były kartofle, dlatego powszechnie nazywano go… "Awrumele gorące pedele”. Szynele nie znosił natomiast gdy ktoś z jego lokatorów zamykał okiennice. Zawsze się wtedy denerwował i… robił to skwapliwie sam. Taki miał zwyczaj…

W tej książce można znaleźć biografie zwykłych ludzi, ale też znanych żydowskich społeczników, rabinów i m.in. rzemieślników. Są też barwne opisy przedwojennego Biłgoraja oraz życia jego mieszkańców.

Wspomnienia obejmują m.in. czasy I i II wojny światowej oraz zagładę "zgotowaną” Żydom przez hitlerowców. Te relacje są wstrząsające.

Niewielu Żydów przetrwało Holocaust. Znaleźli się w Izraelu. Ich wspomnienia zostały napisane w jidysz oraz hebrajskim. Tak powstała jedna z kilkuset ksiąg pamięci poświęconych żydowskim społecznościom przedwojennej Polski.

Teraz książka została przełożona na język polski i wydana dzięki pomocy Biłgorajskiego Stowarzyszenia Kulturalnego im B. Singera oraz wsparciu Janusza Palikota. Można ją nabyć w zamojskich księgarniach.

– Odbiór tej książki jest naprawdę bardzo dobry – podkreśla Kuźmiński. – To cenna i ważna publikacja.
Czytaj więcej o:
Jan
biłgorajak
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jan
Jan (27 grudnia 2009 o 18:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Palikot zrobił coś potrzebnego. Brawo!
Rozwiń
biłgorajak
biłgorajak (27 grudnia 2009 o 09:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawy jest ten człowiek który podkskiwał gdy myślał. Nigdy nie słyszałem takich historii. Świetnie, że ktoś to zapamiętał.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!