niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Przeorsk: Mieszkańcy chcą wypuszczenia aresztowanych za pobicie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lipca 2011, 20:07

Anna Hostyńska twierdzi, że widziała całe zajście i obaj mężczyźni są niewinni. Dawid pisze do niej
Anna Hostyńska twierdzi, że widziała całe zajście i obaj mężczyźni są niewinni. Dawid pisze do niej

To poszkodowany zastrasza swoich sąsiadów – twierdzą mieszkańcy Przeorska spod Tomaszowa Lubelskiego. Nie wierzą, że Dawid i Tomek są sprawcami pobicia. Chcą ich zwolnienia z aresztu.

Przeorsk to mała miejscowość – ok. 200 domów. Petycję w sprawie zwolnienia Dawida podpisało 198 osób, Tomka – 160. – Nie podpisali jedynie ci, których akurat nie było w domu – przekonuje jedna z mieszkanek.

– Pan Tomek to spokojny człowiek, ma żonę i dwójkę dzieci. Dawid od rana do wieczora pracuje. Nie można o nim złego słowa powiedzieć – mówi inna. – Tylko żadnych nazwisk, nie chcemy kłopotów – mówią.

Mieszkańcy od maja żyją zdarzeniem po zabawie z okazji Dnia Strażaka. Impreza skończyła się nad ranem. Właśnie wtedy, 19-letni Dawid i 27-letni Tomek mieli poturbować starszego mężczyznę. Dotarliśmy do świadków. Jedną z nich jest matka dziewczyny Dawida. Twierdzi, że to sam poszkodowany ze swoimi synami napadł na oskarżonych.

– Przed ich domem rosną krzaki. Szliśmy, gdy nagle jeden wyleciał i uderzył pana Tomka jakąś pałą. Dawid chciał go szarpać, ale go odciągnęłam – tłumaczy Anna Hostyńska. – Za nami szła młodzież. Ja nie wiem, czy ktoś inny ich nie pobił.

To samo mówi ojciec Dawida. – Zaczęli do Tomka skakać. A z tyłu szło całe towarzystwo i pewnie mu dolali – twierdzi Kazimierz Padiasek. Po aresztowaniu syna, rozmawiał z poszkodowanym. – Powiedział, że nie wie, kto go bił. Wie tylko, że jeden był w okularach – relacjonuje.

Tych wątpliwości nie ma prokuratura

– Obydwaj usłyszeli zarzuty pobicia, w następstwie którego poszkodowany doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – informuje Mirosław Buczek, zastępca prokuratora okręgowego w Zamościu. – Postawiliśmy je na podstawie zeznań świadków, wyjaśnień podejrzanych, opinii biegłego z zakresu medycyny i treści SMS-ów z zabezpieczonych telefonów. Podejrzani nie przyznali się do winy.

Poszkodowany nie chciał z nami rozmawiać.

– To jest taka rodzina, że z każdym się kłócą i każdego wyzywają. A jeden z nich skacze do każdego do bicia i pewnie z tego cała afera wynikła – mówi mieszkająca obok kobieta. – Nawet nie można na nich popatrzeć, bo od razu wyzywają. Straszą, rzucają kamieniami. Kiedyś okno wybili.

Wiele osób skarży się, że poszkodowany i jego synowie straszą podpaleniami. – Kiedyś napadli na sąsiada, a potem straszyli, że podpalą, jak zadzwoni na policję – mówi mieszkanka Przeorska.

Petycja na razie nie podziałała. Sąd podtrzymał decyzję o aresztowaniu Tomka i Dawida. Ojciec młodszego z mężczyzn stara się o zwolnienie go za kaucją.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!