wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Przyjechali cowboye

Dodano: 14 listopada 2004, 20:29

Pół tysiąca tancerzy z całego kraju wzięło udział w VI Ogólnopolskim Turnieju Tańca Towarzyskiego na Dzikim Wschodzie „O Puchar Roztocza” w Zamościu.

„Gdy się czujesz cowboyem, z powołania, z nawyków – bez wahania się kieruj na imprezę do Myków” – tak popularne w Hetmańskim Grodzie małżeństwo Magdaleny i Janusza Myków zachęcało do udziału w turnieju. Na odzew nie trzeba było długo czekać. W hali Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Królowej Jadwigi zameldowało się w sobotę ok. 500 tancerzy, reprezentujących ponad 30 klubów i szkół tańca, m.in. z Warszawy, Krakowa, Kielc, Lublina, Chełma, Rzeszowa, Lwowa i Zamościa.
Najpierw rozegrano Mistrzostwa Okręgu Lubelskiego. Na parkiecie rywalizowało kilkadziesiąt najlepszych par tanecznych z Lubelszczyzny. Później przyszedł czas na ogólnopolski turniej tańca, który przebiegał w konwencji westernu i muzyki country. Imprezę poprowadził Janusz Wielgosz z Łodzi. – Jesteśmy pod wrażeniem turnieju – powiedziała nam Bożena Odziomek, mama Bartosza, który z Anią Romanowską reprezentował w Zamościu Klub Tańca Towarzyskiego „Smirnow” Warszawa. – Bardzo fajny pomysł, świetna sceneria i niebanalne prowadzenie – wylicza z kolei mama Ani Iwona Romanowska.
Ich dzieci koncentrowały się już na samej rywalizacji. – Bardzo dobre pary występują w naszej klasie – powiedziała nam Ania Romanowska. – Ale jest duży parkiet i bardzo dobre nagłośnienie – stwierdził fachowo Bartek Odziomek.
Przed występem zapytaliśmy mamy o największe atuty swoich latorośli. – Wdzięk i naturalność to ich dobre strony – usłyszeliśmy od pani Iwony.
Dodać trzeba jeszcze talent. W tańcach latynoamerykańskich Ania i Bartek okazali się najlepsi w kategorii wiekowej 12–13 lat, klasa B.
Pierwszy raz w Zamościu tańczył krakowianin Grzegorz Adamski. – Do udziału w turnieju namówiła mnie moja partnerka, która pochodzi z Zamościa – powiedział Dziennikowi przed wejściem na parkiet. – Swoją przygodę z tańcem zaczynałam w Szkole Tańca Magdaleny i Janusza Myków – przyznaje Aleksandra Wojtas. – Teraz studiuję w Krakowie, ale tańczyć nie przestałam.
I bardzo dobrze. Reprezentanci klubu AZS Politechnika Krakowska zajęli w rodzinnym mieście Oli pierwsze miejsce w kategorii wiekowej powyżej 15 lat, klasa D. Najlepiej wykonali kombinacje taneczne.
Wieczorem, podczas „Gali Turnieju”, w tańcach latynoamerykańskich i standardowych zaprezentowały się pary najwyższych klas tanecznych.
• Jak wypadł turniej?
– Uważam, że bardzo dobrze – usłyszeliśmy od Janusza Myki, głównego organizatora imprezy.
• Czym dla pana jest taniec?
– Wiem, że zabrzmi to banalnie, ale taniec jest dla mnie wszystkim.
Magdalena i Janusz Myka, którzy dwanaście lat temu założyli w Zamościu Szkołę Tańca, mieli w sobotę powody do dumy. Ich syn Krzysztof wraz z Katarzyną Oleszczuk zostali mistrzami okręgu lubelskiego (kategoria wiekowa 10–11 lat, klasa open) w tańcach latynoamerykańskich i standardowych. Krzysiek i Kasia triumfowali też – w tej samej kategorii wiekowej (klasa C) – w VI Ogólnopolskim Turnieju Tańca Towarzyskiego na Dzikim Wschodzie „O Puchar Roztocza”.

Sylwetki Magdaleny i Janusza Myków – strona 2 Dziennika
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!