sobota, 18 listopada 2017 r.

Zamość

Pusto wszędzie. Co to będzie?

  Edytuj ten wpis

Tegoroczna dziura budżetowa nie oszczędziła urzędów pracy w całym kraju. Na Zamojszczyźnie brakuje pieniędzy na zapłacenie składek ZUS za bezrobotnych bez prawa do zasiłku, refundację kosztów zatrudnienia w ramach aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu, a nawet na wypłatę zasiłków dla bezrobotnych. Z przekazywaniem środków finansowych nie nadąża Krajowy Urząd Pracy.

Nie ma praktycznie dnia, by Tomasz Wojciech Antoniuk, kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Hrubieszowie, nie interweniował w Departamencie Finansów KUP. - Nie mamy z czego opłacić składek ZUS za bezrobotnych bez prawa do zasiłku - powiedział Dziennikowi. - Na początku września wystosowaliśmy pismo do biłgorajskiego ZUS z prośbą, by nie zajmowali nam konta.
Sytuacja w hrubieszowskim "pośredniaku” nie należy do najciekawszych. W minioną środę zabrakło ok. 30 tys. zł na wypłatę "kuroniówek”. Kierownictwo musiało się sporo nagimnastykować, by ze swojego - skromnego skądinąd - budżetu wygospodarować tę kwotę. Dzięki temu bezrobotni nie odeszli sprzed kasy z przysłowiowym kwitkiem. Środki finansowe z KUP wpłynęły na konto hrubieszowskiego PUP następnego dnia. - Wystarczą na trzy dni (chodzi o wypłatę zasiłków dla bezrobotnych - wyj. red.) - skomentował kierownik Antoniuk.
- Sytuacja rzeczywiście jest dramatyczna - przyznaje Maria Sopelak, kierownik PUP w Biłgoraju. - W tym roku nie otrzymaliśmy w ramach kontraktu żadnych dodatkowych środków finansowych. Na razie mamy pieniądze na ZUS, ale - według naszych szacunków - może ich zabraknąć już w listopadzie. Wtedy nie pozostanie nam nic innego jak zwrócić się do dyrektora ZUS o przesunięcie terminu wpłat składek na 2002 rok.
Około 800 tys. zł zabraknie w tym roku PUP w Tomaszowie Lub. na definitywne uregulowanie składek zdrowotnych swoich bezrobotnych bez prawa do zasiłku. - Co z tego, że wystąpiliśmy o przesunięcie terminu zapłaty, jak mogą go przesunąć maksymalnie o dwa miesiące - skarży się Zofia Swatowska, kierownik PUP w Tomaszowie Lub. - W listopadzie grozi nam blokada konta.
Nie jest to jedyne zmartwienie kierownictwa tomaszowskiego "pośredniaka”. Firmom, które zatrudniły ich "podopiecznych” w ramach prac interwencyjnych zalegają ok. 400 tys. zł. Tyle samo powinni zapłacić pracodawcom za kształcenie pracowników młodocianych. - W ten sposób przyczyniamy się do zwiększenia bezrobocia - wnioskuje Z. Swatowska. - Zamiast łagodzić jego skutki, działamy w druga stronę. Pracodawcy, którzy nie mogą się doczekać na uczciwie bądź co bądź zarobione pieniądze prędzej czy później zaczną się wycofywać z takiego interesu.
- Od czerwca nie przekazujemy pracodawcom ani złotówki w ramach refundacji kosztów zatrudnienia bezrobotnych - relacjonuje Marian Hawrylak, z-ca kierownika PUP w Zamościu. - Pod koniec 2000 roku uregulowaliśmy wszystkie zobowiązania. Miejmy nadzieję, że podobnie będzie i w tym roku.
Leszek Wójtowicz
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!