wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Radna walczy z dymem z kominów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lutego 2009, 16:11
Autor: Bogdan Nowak

Zamojskie osiedle Powiatowa tonie w kłębach dymu. Wydobywa się on z kominów ponad tysiąca domów jednorodzinnych. Miejscowa radna ma tego dość.

- Najgorzej jest wieczorem, kiedy wszystkie piece w domach pracują na pełnych obrotach - mówi Wanda Sędłak, przewodnicząca osiedla Powiatowa i zamojska radna miejska. - Z kominów ponad tysiąca domów wydobywa się czarny dym i pył węglowy. To wszystko truje ludzi! Oddychać się wtedy nie da, tak dym drapie w gardle! Nad całą dzielnicą wisi smog.

Jak wyliczyła Wanda Sędłak, na osiedlu Powiatowa jest dokładnie 1028 domów jednorodzinnych. Stoją one ciasno, jeden obok drugiego i to, według radnej, jest główna przyczyna nadmiernego zadymienia. Budynki opalane są głównie węglem i drzewem. Gdy słupek rtęci na termometrze spada poniżej zera, jest to uciążliwe.

- To prawda, że czasami ciężko jest oddychać, ale to się zdarza tylko kilka dni w roku - mówi mieszkanka domów przy ul. Szwedzkiej. - Ludzie palą węglem, bo elektryczność i gaz są za drogie. My też tak robimy. Z chęcią przestawilibyśmy się na gaz, ale nas na to naprawdę nie stać.

- Tutaj od dziesiątków lat pali się węglem - złości się 40-letnia kobieta. - Nikomu to nie przeszkadza! Pani przewodnicząca czepia się ludzi złośliwie!

Radna Sędłak o smogu nad swoim osiedlem opowiadała na ostatniej sesji zamojskiej Rady Miejskiej. - Czy da się ograniczyć dym z kominów na os. Powiatowa? - pytała radnych i urzędników. - Trzeba coś zrobić. Bo trudno to wytrzymać.

Zamojski magistrat chce zbadać, czy zanieczyszczenie powietrza w Zamościu przekracza normy. Dlatego najpierw na os. Karolówka zostanie ustawiony specjalny czujnik, który to zbada.

- Monitoring będziemy prowadzić w porozumieniu z wojewódzkim inspektorem ochrony środowiska - mówi Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa.

- Czujnik zostanie ustawiony na ponad 3 miesiące. Koszt badania to ok. 4 tys. zł. Jesienią podobne urządzenie postawimy m.in. na os. Powiatowa i Rataja.
Co będzie, jeśli okaże się, że zanieczyszczenie przekracza normy? - Wtedy będziemy rozmawiać z mieszkańcami - mówi Karol Garbula.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
janusz
Zibi
mono
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

janusz
janusz (6 lutego 2009 o 15:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To możemy też wyburzyć wszystkie domki jednorodzinne i zbudować w ich miejsce bloki kołchozy, a nasza ciepłownia dziesięciokrotnie wzbogaci nasze powietrze w truciznę
Rozwiń
Zibi
Zibi (6 lutego 2009 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W rozwiniętych krajach UE najpierw dba się o zabytkowe starówki, które są reprezentacyjnymi i najelegantszymi dzielnicami miast, przynoszącymi zyski dzięki turystom i niebotycznym czynszom, na które nikt nie narzeka, a potem o całą resztę. A Zamość dostaje ciężkie pieniądze z UE nie na podłączanie do sieci, ale na rewaloryzację zabytków. I na nic innego tych pieniędzy użyć nie można. A niedługo włożone w zabytki fundusze przyniosą profity i będzie można pomyśleć o podłączeniu do sieci.
Rozwiń
mono
mono (6 lutego 2009 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ma rację babeczka. mamy taki sam problem w Kraśniku na ul. Kwiatkowskiego!
Rozwiń
UE
UE (6 lutego 2009 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już dawno te domy powinno się podłączyć do miejskiej sieci ciepłowniczej a miasto powinno partycypować w kosztach ogrzewania, zamiast wydawać pieniądze na zbytki. Wystarczy tylko brać przykład z rozwiniętych państw UE i działać
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!